|
* Day , masz całkowitą rację .W moim dłuuugim ;) życiu były gorsze momenty .Oto i jeden : Kilka lat spędziłem w armii - zaliczałem kontyngenty ,misje pokojowe .W 95 byłem z Bośni .Byliśmy rozjemcami pomiedzy ludnością muzułmańską , a pozostałymi innowiercami Horwacja -Bośnia hercegowina (...) mniejsza o szczegóły poznacie je niedługo w mojej książce ;) .Byłem zwiadowcą i razem z trzema kumplami wykonywaliśmy dosyć ciekawe misje .Osłanialiśmy saperów wspomagając ich w pracy , rozbrajaliśmy posiadających broń mieszkańców ,zwalczaliśmy lokalnych terrorystów ...itd etc .Mieliśmy pewną ścieżkę ,którą przebijaliśmy się pieszo do pobliskiego miasta (Teslic) dzięki temu byliśmy w razie potrzeby szybciej na miejscu ,niż chłopaki jadący dookoła w Honkerach . Po kilkunastu miesiącach przyjechałem do kraju na wymarzony dwutygodniowy urlop .Dwa tygodnie zalany w pień -zero kontaktu ze światem zewnętrznym .O tym ,co wyprawialiśmy z kumplami dowiadywałem się później po powrocie do Teslic z listów ;) (nie powiem , trochę fantazjowali -ale czytało się fajnie ) .No ,ale nie o tym miałem; jak wróciliśmy (bo równorzędnie ze mną pojechali na urlop też moi kompani z plutonu zwiadowczego .Więc jak wróciliśmy dowiedziałem się ,że tą naszą ścieżką przemieszczali się chłopcy którzy nas zastępowali .Pech chciał ,że została ona zaminowana ładunkami przeciwpiechotnymi .Ten sam pech sprawił ,że nie byli wystarczająco czujni i weszli w zasadzkę .Długo nie mogło to do mnie dotrzeć, zżyliśmy się jak konie pociągowe, nie raz wyciągaliśmy się z niesamowitych opresji , można powiedzieć,że ratowaliśmy sobie życie , a tu się dowiaduje ,że dwóch chłopaków zmarło, trzeci po tym jak mina wyrwała mu całe mięso z nogi (zostały tylko kości i część ścięgien uda i łydki-brak stopy) i poszły mu bębenki w uszach , a ostatniemu odjeba*ło . Ciężki był smak porażki ,długo nie dawałem sobie z tym rady uciekając w alkohol i ramiona miejscowych kobiet .Może ktoś z tamtej ekipy jakimś cudem ten temat przeczyta (Harry, Skwaro, Baju !!!!!!!! urwał się kontakt ) , Mógłbym przytoczyć masę przypowieści z lat 1994-2000 .Piękny to był okres mojego życia (a zarazem ciężki ) ale on spowodował ,że jestem jaki jestem .Koniec przynudzania...
|