|
1. Ketrab - Psycholodzy walą ściemę, żeby zarobić na życie, a historyków trzeba wysłać do kopalń, żeby nie brali kasy za free.
2. michu19931 - jeżeli jesteś silnym człowiekiem zacznij ćpać hurtowe ilości będąc przekonany, że uzależnienie Ci nie grozi. Za parę lat Cię odwiedzę w ośrodku MONARowskim albo innym do niego podobnym.
3. Ludzie najpierw się upier**liliście koscioła, że manipuluje, i w ogóle to czyste zuo, bo wiara jaką propaguje wywołuje u was dysonans. Teraz Wam nie pasują psychologowie i psychiatrzy bo desakralizują to co przyjeliście za święte. Jak na nadludzi o wyjątkowym poziomie rozwoju duchowego, za których uważa się spora część z Was (a przynajmniej odnoszę takie wrażenie) wyjątkowo łatwo Wami sterować i manipulować, wciskając każdy kit, który załapiecie i będziecie dalej szerzyć, bo podtrzymuje wasz światopogląd. Żal mi Was. Negujecie kościół katolicki powtarzając, że kłamie i manipuluje, a gdy tylko pojawił się tekst napisany przez przedstawiciela tego kościoła przyjmujecie, że ta część która się z waszym światopoglądem zgadza jest prawdziwa, a ta, która się nie zgadza jest wynikiem fałszowania i manipulowania faktami. Żal mi Was. Przyjęliście, że psychiatria i psychologia kłamie, że to pseudonauka i w ogóle że jest bee bo przeczytaliscie w jednym z tekstów propagowanych przez KK (które zwykle negujecie) "Oto co pisze na ten temat jeden z autorytetów w dziedzinie psychiatrii prof. Jarosław Półchłopek-Bachleda: "Jedno z zaburzeń snu tzw. świadome śnienie, stanowi szczególne zagrożenie tym bardziej, że od pewnego czasu temat ten staje się modny. Według najnowszych badań tzw świadome śnienie wynika z zaburzeń hormonalnych oraz rozregulowania równowagi w płynie mózgowo rdzeniowym podobnie jak ma to miejsce w schizofrenii, istnieją też przesłanki wskazujące na związek tego zjawiska z uszkodzeniem hipokampu na co wyraźnie wskazują badania prof. Steinera i jego zespołu"". Nikt z was nie pokusił się nawet o sprawdzenie, na ile prawdziwy jest ten fragment tekstu, a wystarczyło wpisać w google nazwisko Jarosław Półchłopek-Bachleda, żeby okazało się, że istnieje ono w internecie jedynie w kontekście tego tekstu (google znalazło mi łącznie 3 wyniki), co jest dość dziwne ze względu na fakt że ta osoba jest autorytetem w dziedzinie psychiatrii. No ale po co to sprawdzać, skoro przyjmując to za prawdę wszystko ładnie się w główkach układa... prawda? Mogliście też zauważyć, że jeśli ktoś pisze "shizofrenia" to o psychitrii raczej pojęcia mieć nie może i tekst raczej nie opiera się na naukowych faktach ale na "fantazjach" autora...
|