|
Witam! Wybaczcie, że nie pisałem prze tyle czasu, ale z moich prób osiągnięcia OOBE nic nie wychodziło. Wydaje mi się, że stało się tak po części dlatego, że byłem zbyt pewny siebie i"lekko samolubny" i mój Opiekun postanowił mi pokazać, kto tu tak naprawdę rządzi (miał ktoś taką "próbę sił" z Opiekunem ??) Przez ten tydzień nie wydarzyło się nic poza lekkim mrowieniem i nieznacznym uczuciem lekkości... ...do dzisiejszej nocy, kiedy to poszedłem spać (uprzednio próbując osiągnąć upragniony stan OOBE) już wtedy zauważyłem zmianę- pojawił się dziwny pisk (po usłyszeniu go uświadomiłem sobie, że był jakby "zawsze") i wydawało mi się, że moje nogi są o wiele lżejsze. Mimo wszystko usnąłem po 1,5g próby. Obudziłem sie w nocy, trochę to trwało, ale odzyskałem na chwilę świadomość (wybudziłem się) i zacząłem wizualizować siebie leżącego (a może liczyć, nie pamiętam) po 2 minutach poczułem jakbym wylatywał z ciała było to niebotycznie przyjemne uczucie, podnieciłem się tym bardzo. Podczas tego wylatywania odczuwałem obecność kogoś lub czegoś w moim pokoju, przestraszyłem się lekko i powróciłem do ciała..jeżeli Opiekun a także NP będą mi sprzyjać to mam nadzieję niedługo osiągnąć pełne OOBE. Mam jeszcze pytanie: jak myślicie- kim było to coś (lub ten ktoś) czego/kogo odczuwałem obecność ??
|