Częsty Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy
Postów: 12
Dołączył: 06.11.2008
Skąd: Goleniów
Nr użytkownika: 5913
Podczas mojego drugiego wyjścia nie spotkałem swoich "przyjaciół"...znalazłem się w pokoju widzenie było nieostre tak więc potarłem palcami dywan i pomogło...najlepsze jest to ze widziałem ten dywan jak gdyby moje oczy znajdowały się pare centymetrów od niego...nie mogłem co prawda przeniknąć przez szybę na zewnątrz...spróbowałem więc unieść się w górę...poczułem wibracje i powoli zacząłem się unosić...zaszokował mnie widok pustego łózka...czy to możliwe żebym nie widział własnego ciała??...wisiałem pod sufitem...spróbowałem przejść z pokoju przez sufit do mieszkania sąsiadów...i udało się:D czułem te wszystkie warstwy przez które przechodziłem...jednak cały czas po głowie krążył mi mysl dlaczego nie widzę swojego ciała...po chwili wróciłem do niego (zassało mnie) bo chciałem poruszyć fizyczną ręką...
Dusza Towarzystwa
Grupa: Moderator
Postów: 753
Dołączył: 03.07.2007
Nr użytkownika: 1435
podstawowe lektórki ;p "wychodząc z ciała fizycznego opuszczasz świat fizyczny"... owszem, można tu spekulować że jest możliwość dostrojenia sie do fiz świata, jednak Twoje ciało leżące na łóżku w tym przypadku jest iluzją. Wiec jego brak jest niczym tragicznym
Częsty Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy
Postów: 12
Dołączył: 06.11.2008
Skąd: Goleniów
Nr użytkownika: 5913
;) Wielkie dzięki ;) Właśnie czytam Trylogie Monroe'a (Wielkiego) i zdziwił mnie brak mojego ciała fizycznego...które jak dobrze stwierdziłeś w świecie astralnym jest tylko iluzją...później opisze całe wyjście...przynajmniej dzisiaj(może dzisiaj) nie będę sie już tak przejmował brakiem mojego ciała w łóżku...;)