|
Nie wiem. Po raz kolejny nie wiem co to było.... :/ Wstałam rano o 5.20 po 4 godzinkach z zamiarem 4+1 Po godzinie położyłam się....zrelaksowałam, odprężyłam i... chyba mi się przydrzemało..... znalazłam się w pracy...sama. Jakiś głos powiedział mi... -Twój czas powoli dobiega końca. Umrzesz i tak. Chcesz odejść już teraz, czy chcesz jeszcze na chwilę zostać? Powiedziałam, że skoro mój czas się kończy to chcę już teraz. Nagle poczułam ogromne ciepło w sercu. Poczułam je naprawdę...i takie dziwne uczucie jakbym przez to serce wychodziła z ciała. Ocknęłam się....Trwało to naprawdę niedługo... nie byłam wystraszona...raczej bardzo spokojna.... Bardzo dobrze słyszałam ten głos ale nie wiem czy należał do kobiety czy mężczyzny....nikogo tam nie było..
|