Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
> Dziwny Pół Swiadomy Sen
ciazzz
post 13.12.2008 - 21:35
Post #1

Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy
*
Postów: 5
Dołączył: 10.11.2008
Nr użytkownika: 5987




Witam,
Kilka miesięcy temu, kiedy jeszcze nie interesowałem się tak zjawiskiem OOBE, miałem dość dziwny sen. Teraz nie pamiętam go tak dokładnie, jednak dalej pozostał w mojej pamięci. A więc zaczął się ucieczką. Wiem, że przed czym uciekałem, czymś co chciało mnie zniewolić, narzucić coś na mnie, czymś co wiedziałem, że było złe. Uciekałem wchodząc po schodach, otwierając różne drzwi aż w końcu znalazłem się na dachu budynku w którym byłem. Było tam kilka osób wszyscy wydawali się jakby podążać za mną, wiedziałem że byli ludźmi, jednak zdawali się być nie obecni, nie pamiętam czy bylem się w stanie z nimi porozumieć. W końcu na ten dach dotarło to co mnie goniło. Nie wiem czy była to jedna istota, czy kilka wiem że emitowała/o/y biała energią. Coś do mnie mówiło chyba, że tak czy siak nie ucieknę, na pewno starało mi się powiedzieć żebym tego nie robił. Czego nie robił? Skakał. Chciałem uciec przed zniewoleniem skacząc z budynku. Co śmieszne była przy mnie moja... mama, jednak ona też sprawiała wrażenie nie obecnej, nie rozmawiałem z nią. W końcu skoczyłem z tego budynku. Co ciekawe tutaj sen się nie skończył- czułem jak leżałem na ziemi, wśród mnie było wielu tych ludzi "zombi" (nie obecnych a nie chcących mnie zjeść czy coś :) ) czułem jak z moich ust płynie krew, jak powoli tracę świadomość i czuje się coraz bardziej wolny, wolny od wszystkiego, totalnie obojętny... W tym momencie obudziłem się dość zszokowany i przestraszony. Jak mam rozumieć taki sen? Czy ktoś śnił coś podobnego?
Profile CardPM
+Quote Post
 
Start new topic
Odpowiedzi
wisnia_16
post 13.12.2008 - 23:06
Post #2

Przyjaciel Rodziny
Grupa: Podróżnicy
*****
Postów: 57
Dołączył: 06.03.2008
Nr użytkownika: 3778




No ja miałem niedawno taki sen:

Na początku tego snu ktoś (albo ja sam) przyłożył mi pistolet do skroni. Wiedziałem że za chwilę umrę. Bardzo się
bałem ale chciałem żeby ktoś pociągnał za spust, nie wiem dlaczego. Żołądek podszedł mi do gardła zacząłem się pocić
i byłem bardzo wystraszony. Chwilę potem pistolet wystrzelił. Już nie pamiętam czy czułem ból czy nie. Jeśli tak
to był on silny lecz krótkotrwały, jakiś ułamek sekundy. Później zrobiło mi się czarno przed oczami i poczułem jak
moje ciało opada na ziemię. Czułem to jak leci ale nie czułem bólu związanego z upadkiem. Nic nie czułem. Jednak
przez cały ten czas myślałem trzeźwo, po wystrzale myślałem: umieram, w tej chwili odchodzę. Nie straciłem świadomości
ani na chwilę. Wręcz przeciwnie moje myśli były dużo ostrzejsze niż kiedykolwiek. Nie były przez nic ograniczane.
Mój umysł nie musiał się dzielić na to co widzi, słyszy, czuje. Były tylko i wyłącznie myśli. Bardzo wyraziste.
Następnie cały czas byłem w całkowitej ciemności, wydawało mi się że "mnie" stanowią tylko moje myśli nic więcej.
Czułem się całkowicie wolny dużo lepiej niż w ciele. Mimo że całość trwała tylko kilka sekund wydawało mi się to
bardzo długim czasem.
Profile CardPM
+Quote Post

Posty w temacie


Go to the top of the page
Start new topic