Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
> Być świadomym, A Myśleć że Jest Się świadomym. : D <.>
Qursant
post 27.12.2008 - 23:51
Post #1


Guests








Zostawmy tutaj, wychodzenie, i skupmy się na byciu Tam.

Nie chcę, wyjść na jakiegoś egoistę, czy niewdzięcznika, bo jest tyle osób, które były by wdzięczne gdyby miały taki problem. Osoby, które wciąż, walczą, by im się udało wyjść.
Uda wam się! I z czasem, również zauważycie ten problem.
<A może się mylę, i to tylko ja mam z tym problem?, ponieważ może tak być, główna treść, będzie , dotyczyła tylko mojego przypadku.>

Moje pierwsze wyjścia to była czysta zabawa. Zachowanie dziecka, które właśnie dostało nową zabawkę.
Skakałem, biegałem, starałem się latać, ale najczęściej to próbowałem przelecieć wszystko co stało na mojej drodze.
Budziłem się i czułem się jak po zabawnym śnie.
Z czasem jednak budziłem się, i choć szczęśliwy, że się udało to jednak, brakowało mi czegoś.
Brakowało mi poczucia, że byłem tam.
Ok, jestem świadomy, robię co chcę. Jednak jaką mam pewność, że jestem tam na prawdę.
Zdaje się jakbym był w iluzji. Choć jestem świadomy, To tak na prawdę błądzę w iluzji, otoczony przez atrapy, nie potrafiąc nawet ich odróżnić.

Może macie jakieś wskazówki, dla mnie, ale i dla reszty, by nie dać się zwieść, iluzji.
Znalazłem swój sposób, którym się podzielę, jestem jednak bardziej ciekaw waszych.

Zadałem sobie pytanie, co to znaczy być świadomy. (Wydaje się jakbym dostał wsparcie w odpowiedzi.)

Być świadomym, to znaczy:
Wiedzieć:
Kim jestem! Gdzie jestem! Kiedy jestem! Po co jestem!
O ile w rzeczywistości, jest to banalne, to w astralu często o tym zapominam.

Kim jestem? W astralu zawsze byłem przekonany, że jestem sobą, więc
nigdy nawet się nad tym nie zastanowiłem.

Gdzie jestem? Znajdowałem się w nieznajomych miejscach, biorąc je takie jakie są, nie
zastanawiałem się nad nimi.

Kiedy jestem? W astralu zawsze byłem przekonany, że jestem, w tym samym czasie co w rzeczywistości,
nigdy więc nie zwróciłem uwagi, na to czy znajduję się w przyszłości albo przeszłości.

Po co jestem? W astralu wiem co zrobić, zawsze wymawiałem jednak intencję raz, i przyjmowałem, że ona już się spełniła.

A to taka iluzja.
Jesteś w poza, widzisz swoją znajomą, wiesz kim jest? Twoją znajomą!
Nawet nie pomyślisz, żeby ją spytać, bo wiesz kim jest! To twoja znajoma!.

Pozdrawiam! ;*
+Quote Post
 
Start new topic
Odpowiedzi
Danrizz
post 28.12.2008 - 13:40
Post #2

Członek Rodziny
Grupa: Podróżnicy
******
Postów: 76
Dołączył: 11.04.2007
Skąd: Cieszyn/Wrocław
Nr użytkownika: 909




Silverka świetnie to ujęła, stąd nic dopisywać nie trzeba.

Qursancie wydaje mi się, że dobrze zrozumiałeś (chociaż nie jestem pewien co do Twojego przykładu atrapy - za mało szczegółów) - najlepiej jakbyś zaczął 'wyczuwać' wibrację danego bytu (można to nazwać szumem wiązki M) - wtedy możesz być całkowicie pewien autentyczności spotkanej istoty.

Pozdrawiam
Profile CardPM
+Quote Post
Nerwuska
post 28.12.2008 - 15:04
Post #3

Częsty Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy
**
Postów: 14
Dołączył: 23.12.2008
Skąd: Płock
Nr użytkownika: 6576




Ja mam wielki kłopot z odróżnianiem atrapy od istoty astralnej. Wiązkę M... hm,wiesz, ja szum słyszę ciągle, gdy się pojawia wtedy wiem,że wychodzę to jakby mój drogowskaz. Spotkania mam krótkie,ciężko cokolwiek ustalic. Tym bardziej jakikolwiek wyraz twarzy.
Profile CardPM
+Quote Post



Go to the top of the page
Start new topic