CYTAT(Qursant @ 27.12.2008 - 23:51)

A to taka iluzja.
Jesteś w poza, widzisz swoją znajomą, wiesz kim jest? Twoją znajomą!
Nawet nie pomyślisz, żeby ją spytać, bo wiesz kim jest! To twoja znajoma!.
zmyślne porównanie... podobnie jest z postrzeganiem rzeczywistości... ok, wiesz że dana osoba w poza to twoja znajoma, i ucinasz na tym pragnienie wiedzy... wystarczy ci ta metka, na której pisze: "znajoma"... ale co z tego? przecież ta osoba kryje w sobie wielką tajemnicę istnienia, życia, zresztą jak każdy inny... czy rzeczywiście wystarczy wiedzieć, że znajoma to znajoma i nic więcej na ten temat kim ona jest nas nie interesuje? że jest istotą myślącą, inteligentną, o możliwościach czynienia wielkich rzeczy, tworzenia choćby ospuo, ale też wielu innych rzeczy... jest kreatorką!, jest człowiekiem! czy słowo "znajoma" powie nam wszystko? oczywiście, że nie... ale nadal wielu osobom wydaje się, że wystarczająco dużo... i to jest iluzja...
CYTAT(Qursant @ 27.12.2008 - 23:51)

Być świadomym, to znaczy:
Wiedzieć:
Kim jestem! Gdzie jestem! Kiedy jestem! Po co jestem!
O ile w rzeczywistości, jest to banalne, to w astralu często o tym zapominam.
Kim jestem? W astralu zawsze byłem przekonany, że jestem sobą, więc
nigdy nawet się nad tym nie zastanowiłem.
w naszej rzeczywistości niekoniecznie jest to banalne... nie dla wszystkich bynajmniej... odpowiedź na pytanie:"kim jestem?" i brzmiąca w ten sposób:"jestem sobą" jest podobna do odpowiedzi na pytanie kim jest moja znajoma - znajomą... kim jestem?-sobą, gdzie jestem?-tutaj, kiedy jestem?-teraz, po co jestem?-...hmm(tutaj chwila zastanowienia)aaa jakimś dziwnym trafem istnieję, a po co? żeby mieć swój wkład w ten świat (niestety zazwyczaj wkład materialny)... takie myślenie charakteryzuje niestety znaczną część dzisiejszego społeczeństwa... odpowiedzi zostawiają filozofom, i tak uważając je za zbędne... nic bardziej mylnego... i żaden filozof nam nie odpowie, gdyż to każdy sam musi znaleźć odpowiedź, tak jak nikt się czegoś za nas nie nauczy, bo jest to rzecz, którą trzeba zrobić indywidualnie... ktoś może nam w tym pomóć, ale ostatecznie to my mamy to UMIEĆ... iluzją jest więc ignorowanie tego co dzieje się wokoło nas... ludzie! sen nie tylko nastaje w nocy, ale w niektórych przypadkach dzieje się bez przerwy! nawet teraz gdy to czytacie! wydaje się wam, że jesteście świadomi, ale świadomość to nie odpowiedź w stylu: jestem sobą, jestem tutaj, jestem teraz itp.! może to wystarcza, aby uruchomić swoje myślenie w poza, ale co to za myślenie jeśli tak naprawdę jest bałaganiną niepozbieranych myśli! piszę ostro, wiem... krzyczę wręcz pisząc to teraz... ale to nie odnosi się do wszystkich, przedstawiłem jedynie najbardziej skrajną negatywną postawę jaka mogłaby dotknąć dzisiejszego człowieka... taka postawa przypomina mi ateizm i słusznie... nie dlatego, że ateista nie należy do żadnej religii, ale dlatego że nie poszukuje odpowiedzi, bo sądzi że już je zna, i jest w błędzie! bo jestem sobą, tutaj, teraz to nie odpowiedź... nie raz już na tym forum pisałem, że aby być w pełni świadomym w poza, trzeba być świadomym tutaj... to tak naprawdę nie jest inny świat... to nie jest tak, że tu są inne prawa, a tam inne... bo są te same... tutaj po prostu panują inne warunki... jest inny "klimat"... tam jest np. las, a tu jest np. pustynia... tam pada deszcz, a tu jest burza piaskowa... ale zasady są te same, tylko że nasz świat jest zaledwie przedsionkiem tamtego, jednak ludzie często niestety bagatelizują ten świat, uciekając się do obe itd. nie idziemy przecież od razu na studia, bo byśmy nic tam nie zrozumieli, najpierw szkolimy się w podstawówce, potem w gimnazjum, liceum/technikum, a dopiero wtedy przychodzi czas na studia... inaczej byśmy byli zdolni jedynie chodzić na wykłady na uniwersytecie, ale i tak byśmy z nich nic nie wynosili...
masz rację Qursant: żeby rozwiać kurtynę iluzji trzeba:
"Wiedzieć Kim jestem! Gdzie jestem! Kiedy jestem! Po co jestem!"
ale żeby wiedzieć, trzeba szukać, ale odpowiedź nie jest daleko, tylko blisko... a tu jest wiele wskazówek... niezręcznie więc szukać ich tam, jeśli są tutaj, pod ręką... tym bardziej, że żaden uczeń nie zrozumie lekcji trudniejszych jeśli wpierw nie zrozumie prostszych... dlatego nie uciekajcie z lekcji odbywających się w sali "Ziemia"... ok, lekcje w sali "Poza" też są ok :p ale chodźcie i na te i na te... naprawdę warto :]
pozdro wszystkim! (i przepraszam za ostrość moich słów) :]