|
|
| Qursant |
27.12.2008 - 23:51
Post
#1
|
|
Guests |
Zostawmy tutaj, wychodzenie, i skupmy się na byciu Tam.
Nie chcę, wyjść na jakiegoś egoistę, czy niewdzięcznika, bo jest tyle osób, które były by wdzięczne gdyby miały taki problem. Osoby, które wciąż, walczą, by im się udało wyjść. Uda wam się! I z czasem, również zauważycie ten problem. <A może się mylę, i to tylko ja mam z tym problem?, ponieważ może tak być, główna treść, będzie , dotyczyła tylko mojego przypadku.> Moje pierwsze wyjścia to była czysta zabawa. Zachowanie dziecka, które właśnie dostało nową zabawkę. Skakałem, biegałem, starałem się latać, ale najczęściej to próbowałem przelecieć wszystko co stało na mojej drodze. Budziłem się i czułem się jak po zabawnym śnie. Z czasem jednak budziłem się, i choć szczęśliwy, że się udało to jednak, brakowało mi czegoś. Brakowało mi poczucia, że byłem tam. Ok, jestem świadomy, robię co chcę. Jednak jaką mam pewność, że jestem tam na prawdę. Zdaje się jakbym był w iluzji. Choć jestem świadomy, To tak na prawdę błądzę w iluzji, otoczony przez atrapy, nie potrafiąc nawet ich odróżnić. Może macie jakieś wskazówki, dla mnie, ale i dla reszty, by nie dać się zwieść, iluzji. Znalazłem swój sposób, którym się podzielę, jestem jednak bardziej ciekaw waszych. Zadałem sobie pytanie, co to znaczy być świadomy. (Wydaje się jakbym dostał wsparcie w odpowiedzi.) Być świadomym, to znaczy: Wiedzieć: Kim jestem! Gdzie jestem! Kiedy jestem! Po co jestem! O ile w rzeczywistości, jest to banalne, to w astralu często o tym zapominam. Kim jestem? W astralu zawsze byłem przekonany, że jestem sobą, więc nigdy nawet się nad tym nie zastanowiłem. Gdzie jestem? Znajdowałem się w nieznajomych miejscach, biorąc je takie jakie są, nie zastanawiałem się nad nimi. Kiedy jestem? W astralu zawsze byłem przekonany, że jestem, w tym samym czasie co w rzeczywistości, nigdy więc nie zwróciłem uwagi, na to czy znajduję się w przyszłości albo przeszłości. Po co jestem? W astralu wiem co zrobić, zawsze wymawiałem jednak intencję raz, i przyjmowałem, że ona już się spełniła. A to taka iluzja. Jesteś w poza, widzisz swoją znajomą, wiesz kim jest? Twoją znajomą! Nawet nie pomyślisz, żeby ją spytać, bo wiesz kim jest! To twoja znajoma!. Pozdrawiam! ;* |
|
|
|
![]() |
28.12.2008 - 17:54
Post
#2
|
|
![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
A to taka iluzja. Jesteś w poza, widzisz swoją znajomą, wiesz kim jest? Twoją znajomą! Nawet nie pomyślisz, żeby ją spytać, bo wiesz kim jest! To twoja znajoma!. zmyślne porównanie... podobnie jest z postrzeganiem rzeczywistości... ok, wiesz że dana osoba w poza to twoja znajoma, i ucinasz na tym pragnienie wiedzy... wystarczy ci ta metka, na której pisze: "znajoma"... ale co z tego? przecież ta osoba kryje w sobie wielką tajemnicę istnienia, życia, zresztą jak każdy inny... czy rzeczywiście wystarczy wiedzieć, że znajoma to znajoma i nic więcej na ten temat kim ona jest nas nie interesuje? że jest istotą myślącą, inteligentną, o możliwościach czynienia wielkich rzeczy, tworzenia choćby ospuo, ale też wielu innych rzeczy... jest kreatorką!, jest człowiekiem! czy słowo "znajoma" powie nam wszystko? oczywiście, że nie... ale nadal wielu osobom wydaje się, że wystarczająco dużo... i to jest iluzja... Być świadomym, to znaczy: Wiedzieć: Kim jestem! Gdzie jestem! Kiedy jestem! Po co jestem! O ile w rzeczywistości, jest to banalne, to w astralu często o tym zapominam. Kim jestem? W astralu zawsze byłem przekonany, że jestem sobą, więc nigdy nawet się nad tym nie zastanowiłem. w naszej rzeczywistości niekoniecznie jest to banalne... nie dla wszystkich bynajmniej... odpowiedź na pytanie:"kim jestem?" i brzmiąca w ten sposób:"jestem sobą" jest podobna do odpowiedzi na pytanie kim jest moja znajoma - znajomą... kim jestem?-sobą, gdzie jestem?-tutaj, kiedy jestem?-teraz, po co jestem?-...hmm(tutaj chwila zastanowienia)aaa jakimś dziwnym trafem istnieję, a po co? żeby mieć swój wkład w ten świat (niestety zazwyczaj wkład materialny)... takie myślenie charakteryzuje niestety znaczną część dzisiejszego społeczeństwa... odpowiedzi zostawiają filozofom, i tak uważając je za zbędne... nic bardziej mylnego... i żaden filozof nam nie odpowie, gdyż to każdy sam musi znaleźć odpowiedź, tak jak nikt się czegoś za nas nie nauczy, bo jest to rzecz, którą trzeba zrobić indywidualnie... ktoś może nam w tym pomóć, ale ostatecznie to my mamy to UMIEĆ... iluzją jest więc ignorowanie tego co dzieje się wokoło nas... ludzie! sen nie tylko nastaje w nocy, ale w niektórych przypadkach dzieje się bez przerwy! nawet teraz gdy to czytacie! wydaje się wam, że jesteście świadomi, ale świadomość to nie odpowiedź w stylu: jestem sobą, jestem tutaj, jestem teraz itp.! może to wystarcza, aby uruchomić swoje myślenie w poza, ale co to za myślenie jeśli tak naprawdę jest bałaganiną niepozbieranych myśli! piszę ostro, wiem... krzyczę wręcz pisząc to teraz... ale to nie odnosi się do wszystkich, przedstawiłem jedynie najbardziej skrajną negatywną postawę jaka mogłaby dotknąć dzisiejszego człowieka... taka postawa przypomina mi ateizm i słusznie... nie dlatego, że ateista nie należy do żadnej religii, ale dlatego że nie poszukuje odpowiedzi, bo sądzi że już je zna, i jest w błędzie! bo jestem sobą, tutaj, teraz to nie odpowiedź... nie raz już na tym forum pisałem, że aby być w pełni świadomym w poza, trzeba być świadomym tutaj... to tak naprawdę nie jest inny świat... to nie jest tak, że tu są inne prawa, a tam inne... bo są te same... tutaj po prostu panują inne warunki... jest inny "klimat"... tam jest np. las, a tu jest np. pustynia... tam pada deszcz, a tu jest burza piaskowa... ale zasady są te same, tylko że nasz świat jest zaledwie przedsionkiem tamtego, jednak ludzie często niestety bagatelizują ten świat, uciekając się do obe itd. nie idziemy przecież od razu na studia, bo byśmy nic tam nie zrozumieli, najpierw szkolimy się w podstawówce, potem w gimnazjum, liceum/technikum, a dopiero wtedy przychodzi czas na studia... inaczej byśmy byli zdolni jedynie chodzić na wykłady na uniwersytecie, ale i tak byśmy z nich nic nie wynosili... masz rację Qursant: żeby rozwiać kurtynę iluzji trzeba: "Wiedzieć Kim jestem! Gdzie jestem! Kiedy jestem! Po co jestem!" ale żeby wiedzieć, trzeba szukać, ale odpowiedź nie jest daleko, tylko blisko... a tu jest wiele wskazówek... niezręcznie więc szukać ich tam, jeśli są tutaj, pod ręką... tym bardziej, że żaden uczeń nie zrozumie lekcji trudniejszych jeśli wpierw nie zrozumie prostszych... dlatego nie uciekajcie z lekcji odbywających się w sali "Ziemia"... ok, lekcje w sali "Poza" też są ok :p ale chodźcie i na te i na te... naprawdę warto :] pozdro wszystkim! (i przepraszam za ostrość moich słów) :] |
|
|
|
Qursant Być świadomym, A Myśleć że Jest Się świadomym. : D <.> 27.12.2008 - 23:51
twistoid Notatnik.Qursant załoz ten notatnik w koncu. 28.12.2008 - 03:36
Qursant Twistoid, notatnika i tak nikt by nie czytał.
Za�... 28.12.2008 - 11:24
Silverka Jak odróżnić ospuo od miejsca rzeczywistego?
a... 28.12.2008 - 11:52
Qursant To co mówisz, wiele mi wyjaśnia...
Czy dobrze z... 28.12.2008 - 12:39
Danrizz Silverka świetnie to ujęła, stąd nic dopisywa�... 28.12.2008 - 13:40
Nerwuska Ja mam wielki kłopot z odróżnianiem atrapy od i... 28.12.2008 - 15:04
Silverka Dokladnie Danrizz. To ze dziewczynka odpowiedziala... 28.12.2008 - 15:34
Mano A ja powiem, ze ciekawe rzeczy tutaj wypisal Qursa... 28.12.2008 - 16:09
Qursant Jestem pod wrażeniem, waszych szczerych odpowiedz... 28.12.2008 - 22:53
Danrizz Qursant - Chodzi Ci chyba o dawne AstralCenter... ... 29.12.2008 - 10:27
malina_ Ja odróżniam atrapy od prawdziwych ludzi przez z... 29.12.2008 - 10:40
Qursant Tamto forum, i tak daloko nie zmierzało, a Ty by�... 29.12.2008 - 14:51
malina_ To zazdroszczę, że mało atrap spotykałeś. Cho... 29.12.2008 - 15:03![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |