|
"Chodziesz po pokoju i mówisz do siebie "jest wszystko ok, nie ma żadnych botów" i nagle jakaś morda wyskakuj e łOAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA"
Zuben, to nie jest do końca tak, i chyba to Cię pocieszy. jeśli powiem, że boty, są charakterystycznym zjawiskiem przy wychodzeniu. Gdy jeszcze, masz wrażenie, że jesteś swoim ciałem fizycznym, ale jednocześnie wstajesz. Boty to pole siłowe, byłoby najlepszym rozumieniem. Gdy już chodzisz po pokoju, to gówno, cię nie ruszy.
Hueheh, gdybym się mylił, to w dziennikach podróżników czytalibyśmy, o spotkaniach z demonami, zamiast pozytywnych istot.
Na długą metę, byłoby to nudne.
A z drugiej strony, wydaje się to oczywiste, bo skoro astral, przenika, świat fizyczny, to będąc już w astralu, odbierasz jako tako fizyczny świat.
Chociaż, wiele osób opisuje spotkania, z niefajnymi istotami, przy normalnym dostrojeniu. Ja jednak uważam, że pojęcie, botów, towarzyszy w czasie zmagania się o wyjście. Jak to opisał Monroe, jest to swojego rodzaju ocean, w którym pływają rybki. Jeśli chcesz wyjść, to możesz wpaść w ten ocean. ;D
|