|
Hehe, Ketrab fajnie,że coś napisałeś, dzięki temu wiem ,że ktoś wogóle czyta ten temat ;) Szkoda ,że się nie przyjął i nikt nie chce się tu wypowiadać .No cóż, ostatni mój post w tym temacie i do zamknięcia : Znowu nie będę oryginalny : kilkanaście lat temu mieszkałem z moimi rodzicami na obrzeżach mojego pięknego miasta ;) Tam gdzie kończyło się miasto zaczynały się pola i piekne sady . Z okna mieszkania było widać na polu jakiegoś zboża okrąg o średnicy (teraz wydaje mi się ,że około 3 metrów , ale wtedy byłem dużo mniejszy i inaczej postrzegałem świat) ten okrąg był kilkanaście metrów od początku jednego z pól .Problem polegał na tym,że była tam praktycznie goła ziemia porośnięta jakimiś nielicznymi trawkami , a dookoła rosło najnormalniej w świecie zboże . Okrąg był idealnym kołem o prawie idealnych krawędziach -szczególnie rzucał się w oczy na tle jasnych zbóż widziany z odległości (i wysokości) Ten okrąg był tam zawsze od kiedy pamiętam . Nieważne, czy pole było świeżo skoszone, czy było max zboża , czy ewentualnie był świeży "przyrost" dopiero wzeszłych nasionek . Często przychodziliśmy tam z kumplami , jakoś dziwnie dobrze tam się czułem już jako kilkuletni chłopiec . Oczywiście okrąg ów działał nieźle na moją wyobraźnię , pojawiał się w snach .Tak ,czy inaczej miał wpływ na moje życie . Minęło kilka lat, a krąg sobie był .Nikt nie interesował się nim .Może w obecnych czasach było by inaczej , ktoś dostrzegł by dziwne zjawisko, może przyjechała by Strefa TVN ;) albo Drzyzga . Po jakimś czasie -na początku lat 90 -tych zaczęły się na tym terenie budowy osiedli domków jednorodzinnych i szeregowców .Niestety któregoś dnia zorientowałem sie ,że na zawsze tracę mój dziecięcy portal . Niedawno sobie o nim przypomniałem ,więc pomyślałem ,że napiszę w tym umierającym temacie ... myślałem czasami ,że jest teleportem prowadzącym albo głęboko w ziemię , albo wysoooko w kosmos ... (przyjąłem też wersję ,że wylądował tam kiedyś statek kosmiczny obcych -kształt by się zgadzał ;) No,nieważne .W każdym razie tak było -przysięgam ! na jedną z moich astralnych kończyn ;) Najważniejsze jest to ,że ów okrąg zayeba*ł mi masę czasu przeznaczoną na przemyślenia . Może w pewnym zakresie uformował moją obecną jaźń ... bez niego był bym inny i nadal bym spał jak większość kochanych przeze mnie ludzi (dlaczego nie są w stanie sami z siebie przebudzić się ...)
|