CYTAT(michu19931 @ 14.01.2009 - 21:39)

Mi się łzy cisną do oczu jak przywołałem ducha i jak tylko o tym myślę, to momentalnie ciarki i łzy, za każdym razem. Jak ktoś pierwszy raz znajdzie sie w astralu 100% świadomy to wiadomo, że szok bo nikt zanim tego nie doświadczy, to do końca nie uwierzy, zawsze odrobina wątpliwości ^^'
ciarki????????
nie przywoływałem ducha, nie wiem nic przynajmniej na ten temat. myslałem o robercie monroe, miałem go na myśli cały dzień i wcześniej też. zimno mi było jak swojemu koledze z którym ćwicze o tym mówiłem. gęsia skórka na rękach - czy o takie ciarki ci chodzi>???? nie myślałem specjalnie o żadnym konkretnie duchu czy zmarłym osobniku, jedynie o monrole i sugierze. aczkolwiek mam lekkie przeświadczenie że może to jednak czyjaś sprawka . tylko jak rozpoznać tego złego od dobrego. W momęcie tego zajścia nie miałem odczuć ani negatywnych ani pozytywnych. akcja się strasznie szybko toczyła więc stwierdziłem że się wycofam.
CYTAT(michu19931 @ 14.01.2009 - 21:39)

Mi się łzy cisną do oczu jak przywołałem ducha i jak tylko o tym myślę, to momentalnie ciarki i łzy, za każdym razem. Jak ktoś pierwszy raz znajdzie sie w astralu 100% świadomy to wiadomo, że szok bo nikt zanim tego nie doświadczy, to do końca nie uwierzy, zawsze odrobina wątpliwości ^^'
powiedz w jaki sposób go przywołałeś nie chodzi mi o technike tylko jak to sie stalo. czy to bylo nieswiadome czy swiadomie go przywolales?