Witam!
Jeżeli chodzi o OBE to nie jest to samo co śmierć kliniczna. Podczas śmierci klinicznej przede wszystkim, posłuszeństwa odmawia ciało fizyczne człowieka (oprócz mózgu do jakiegoś określonego czasu). I wtedy dusza "udaje się" do miejsca gdzie one zazwyczaj przebywają - wtedy faktycznie ciało po kilku tygodniach byłoby częściowo rozłożone.
Podczas OBE ciało jest w zupełnie normalnym stanie (jednak nie w takim stanie jaki można zaobserwować podczas dnia lub snu). Ciało podczas OBE jest w stanie "mniejszego zużycia energii" - tak jak w trakcie medytacji. Można medytować (jak i być poza ciałem) nawet kilka tygodni i wtedy ciało funkcjonowałoby normalnie co więcej nie byłoby widać znaków wygłodzenia, odwodnienia i tego typu rzeczy jak podczas śmierci klinicznej czy chociażby u osobach "warzywkach".
Relacje ludzi którzy przeżyli śmierć kliniczną są zbieżne i są jedynie podobne do opisu OBE. Podczas NDE ludzie często widza swoje ciało, otoczenie a nawet potrafią "latać" i podróżować do innych mieszkań i oczywiście później potwierdzić swoje przeżycie po wróceniu do ciała. U niektórych wygląda to jakby zmierzali do "nieba" gdzie przebywają ten mistyczny tunel ze światłem na końcu lub są prowadzeni przez jakiegoś, bliżej nie określonego przewodnika.
Osobiście myślę, że jest to proces który następuje automatycznie "po zużyciu" ciała fizycznego. Czyli w którym dusza już nie może egzystować, jednak Lekarze potrafią skutecznie "naprawić" zużyte ciało i jest możliwy powrót do ciała - często na długie lata.
Nie zaprzeczam oczywiście, że jest to jeden z rodzajów eksterioryzacji - bo jest na pewno, jednak nie można mylić tych dwóch zjawisk.
Faktycznie podczas OBE można spotkać dusze zmarłych ludzi (np.: podróże mentalne, odzyskiwanie) jednak jak wynika ze sprawozdań, są to dusze ludzi, którzy nie wiedzą o swojej śmierci i dalej w stworzonej przez siebie przestrzeni żyją nadal (nie chodzi tu o OSPUO) - jak wspominałem bez świadomości własnej śmierci. Na pewną są też inne relacje, jednak ten przykład teraz mi przychodzi na myśl.
Ps. zapraszam też na blog o doświadczeniach poza ciałem:
http://www.Druga-Strona.pl