|
Gdy leżałem, pomyślałem żeby się skoncentrować na czerni przed moimi oczyma. Patrzyłem tak przez 10 minut, jakieś obrazy mi przed nimi przelatywały. Czułem przestrzeń, właśnie po tych 10 minutach zaczeło ze mną się dziać coś dziwnego. Czułem jakbym był bardzo chudy, jak grubość kartki papieru, kołdra też jakby się lekko zdeformowała, nad sobą czułem coś takiego grubego, aż mi się niedobrze robiło. Było też dokładnie na odwrót, jak ja byłbym gruby i szeroki a nademną coś chudziutkego i wątłego. Gdy otwierałem oczy, to uczucie mijało, było normalnie. Pamiętam też, że jak byłem młodszy i chorowałem to zawsze to czułem tak samo i teraz, nawet niedobrze mi się robiło.
Zadawajcie pytania i komentujcie, wreszcie musze dociec co to takiego
PS: Niewiem czy to pomoże, ale jestem normalnej postury ciała, ani wysoki ani niski ani napakowany ani chudy ani gruby, poprostu normalny jak większość ludzi.
|