CYTAT(*^^*Vedis*^^* @ 25.02.2009 - 15:14)

Pewien kolega pomyślał, że można zostawić swoje kompleksy i smutki w astralu. Ja tak zrobiłam dziś w nocy. Wrzuciłam je do miski. Teraz czuję się bardzo, bardzo szczęśliwa.
Inny kolega powiedział mi przed chwilą na gg, że w ten sposób porzucam część siebie i te smutki wrócą do mnie z podwojoną siłą. Co o tym sądzicie? Czy powinnam wrócić do astrala, aby odnaleźć tę miskę i wylać smutki?
R Monroe w swoich utworach z Instytutu też poleca taką metodę na pozbycie się wielu niepotrzebnych aspektów . Robiłem to już tyle razy ,że gdyby skumulowane wróciły - zalały by jeb*ną Amerykę razem z jej z jej je*anym kryzysem.