|
Witam!!! Pominę bardzo długi wstęp. Miałam sen, zwyczajny sen, który odebrałam za koszmar (ale to nie był koszmar) :P zaczęłam bardzo się bać i próbować się obudzić, niestety nie udało mi się, ale wyszłam z tego snu i byłam w dupie, ze tak brzydko powiem, ale za to jak trafie :D Widziałam tylko ciemność, otaczała mnie pustka, w żaden sposób nie mogłam otworzyć oczu, albo chociaż się ruszyć, a umysł miałam w 100% rozbudzony, bo nawet gadałam sama ze sobą :D Pomyślałam, że może spróbuje świadomego snu, ale to było nie wykonalne, bo nic mi sie nie śniło! :D Wtedy przyszło mi do głowy oobe - postanowiłam sie obrócić. Kiedy o tym pomyślałam automatycznie usłyszałam pisk w prawym uchu bardzo głośny i wyraźny. I na prawdę poczułam jak z boku obracam się na brzuch! To był bardzo płyny i szybki ruch, aż przyjemny :) Nagle poczułam ból i drętwienie rąk, niesamowicie szybkie i mocne bicie serca, brak tchu i ogromny strach.. ale tez euforie. Chciałam szybko się obudzić, ale zanim to się stało, znów poczułam jak moje ciało sie obraca i powraca do pierwotnej pozycji. I obudziłam się, tym razem już na prawdę. Serce biło mi powoli, oddychałam normalnie a ręce nie bolały ani trochę. Myślicie, że to tylko paraliż przysenny? Bo ja nie zajmuję sie oobe już od dawna, z resztą nigdy nie umiałam medytować, nie miałam świadomych snów ani nie słuchałam cudownych mp3 po prostu nic..
|