|
Poćwicz przypominanie snów, każdego ranka wyciskaj z pamięci co ci się śniło. Okaże się , ze się spotykasz z tata już od dawna tylko ci ucieka z pamieci. Parę dni temu przebudziłem się w koszmarnym śnie po przeczytaniu wizji końca świata Sali Baby. Gdy się trochę otrząsnąłem z tego snu to zmyśliłem mentalnie zdrowego Józefa na traktorze, na polu rzucaliśmy się burakami, wspaniała zabawa. Niby coś bez znaczenia, takie zmyślanie w nicości gdzie ruch zamiera a jakie miało duże następstwa. Zona tej nocy śniła katastrofy. Chowając się na wsi u rodziny zobaczyła traktorzystę jeżdżącego na polu a Józef następnego dnia wziął się za reperacje ciągnika. Nasze sny rozgrywały się w tym samym miejscu i miały podobna fabule. Usiądź sobie wieczorkiem przy chorym tacie, chwyć za rękę i zacznij śnic z nim stare przygody. Przypominaj sobie wspólnie spędzone chwile. Gdy lekko przyśniesz i akcja ci się rozwinie i potoczy samodzielnie bez wymuszania , znaczy najczęściej SPOTKANIE: Sam dasz rade, to przecież żaden kosmiczny wyczyn:)
|