|
|
19.08.2008 - 01:36
Post
#1
|
|
|
Gość Rodziny ![]() Grupa: Adept OOBE Kurs: 05-19.10.2006 Notatnik |
Witam wszystkich, coś dawno mnie tutaj nie było, a więc przedstawię szybko mój problem.
Normalnie LD miałem co tydzień, czasem co dwa. Teraz zdarza się coraz rzadziej i jest jakieś "felerne". Rok temu wszystko było ok, jakieś pół roku temu LD zaczęło się psuć, coraz bardziej i bardzie. No dobra, teraz sedno problemu. Zasypiam jak zwykle moim stylem czyli leże 2-3 godziny w łóżku z przeróżnymi hipnagogami wizualnymi (nic nie słyszę, nawet jak coś naprawdę hałasuje to nie słyszę.) Ok, już śpię. Śni mi się, dajmy na przykład to co około 4 dni temu. Jestem nad jeziorem, idę w stronę domku gdzie miałem się z kimś spotkać, zauważam bloki mieszkalne i baraki za jeziorem, W tym momencie zwykle miałem dosyć porządne LD bo orientowałem się że coś jest nie tak. Teraz orientuję się, myślę, śnie i mogę robić co chce. I wtedy zaczynam czuć moje ciało, oczy same mi się otwierają, a w LD zaczynam się strasznie śpieszyć żeby skończyć coś ważnego. I teraz najciekawsza część, otwieram moje pseudo fizyczne oczy, które były tylko złudzeniem przerywającym LD, zwykle po otwarciu oczy "przebudzam się" nieświadomy w tym samym śnie przed zorientowaniem się, że to sen :) Raz zdarzyło mi się to trzy razy w ciągu nocy, trzy razy zorientowałem się że to sen, i trzy razy coś wymusiło u mnie "reset" tego co działo się parę minut wcześniej (z mojego punktu widzenia parę minut :) ) i powrót do snu już bez świadomości śnienia. Co ciekawe raz miałem to LD, poczułem ciało ale zostawiłem zamknięte oczy i prawie miałbym OOBE, ale zaczął mi jak zwykle zanikać oddech i się wybudziłem. OOBE miałem dwa razy już spontaniczne, kilkusenkundowe ale zawsze chyba OOBE. Sorry za długi i zagmatwany tekst ale jakoś tak wyszło, starałem się też usunąć błędy ale mogło coś zostać :) pozdro Łukasz |
|
|
|
![]() |
09.03.2009 - 00:33
Post
#2
|
|
|
Gość Rodziny ![]() Grupa: Adept OOBE Kurs: 05-19.10.2006 Notatnik |
Zapomniałem odpowiedzieć :>
Nadal to mam, mniej więcej na tym to polega, że podczas snu, orientuje się że śnie, zaczynam powiedzmy latać albo skakać jak to w LD :> i nagle LD gaśnie (ciemnieje mi obraz) Zaczynam czuć całe ciało, i zwykle wtedy otwieram oczy, ale to nie przerywa snu, mam jakby sen na jawie, że widze swój pokój ale jednocześnie widze coś innego. Jak raz podczas jednej nocy mi się to zdarzy, to potem z górki leci, całą noc odzyskuje świadomość podczas snu itd. ale ciągle nie mogę powstrzymać się przed otwarciem oczu (o ile je w ogóle otwieram, w co wątpie) Nie mam pojęcia jak to opisać, wiem że doskonale pamiętam te momenty "przebudzenia, rozejrzenia się, a potem odpłynięcia" Najprościej mógłbym to opisać tak że po prostu leże i patrze jakbym normalnie oglądał pokój, ale jednocześnie mi się coś śniło, jakbym był dwoma osobami naraz. Pozdrawiam. Sorry za składnie i bałagan w zdaniach ale zaspany jestem, a ostatnio trudno mi spamiętać cokolwiek i jakbym odłożył na rano pisanie to za rok bym sobie przypomniał. Nie doczytałem postów wyżej :> Doznania, Orientuję się że to sen, lekkie podniecenie przez chwilę potem spokój, zaczynam LD przygodę obraz się "ściemnia" W tej chwili czuję się tak, że nie da się tego opisać. "Czuje" ciało i zamknięte oczy, można powiedzieć że czuje każdą komórkę ciała, myśli szybko przelatują przez głowę, jednak nastawienie w pełni "neutralne" do całego zdarzenia Otwieram oczy "mimowolnie" (pseudofizyczne :) ) widzę pokój tak realistyczny że wydaje mi się że się obudziłem, jednak też czuje, że śpie, dosłownie widząc pokój czuję INNY sen, np że jestem w lesie (inaczej nie umiem tego opisać) Przestaje czuć drugi sen, i zwykle wtedy nie wiem czy zamykam pseudofizyczne oczy czy co robię, ale zaczyna się drugi sen, kolejne LD, i wszystko od nowa. Wiek: 17, za miesiąc 18. Wybaczcie nadużycie wyrazu "czuje" ale to moim zdaniem najtrafniejsze określenie, ponieważ wydaje mi się że jestem wtedy w zupełnie innym stanie świadomości. PS. Zdarzyło mi się to już około 40-50 razy (40-50 nocy) Teraz doskonale zapamiętuje sny, od początku do końca mam zarys całości snu o ile zbudzę się sam, jak ktoś mnie obudzi wtedy zapominam wszystko. Najbardziej zaskoczyło mnie to, kiedy zorientowałem się "dlaczego" śnią mi się np 4 różne rzeczy przez jedną noc. Kiedy kładę się spać, potrafię kreować każdą historię jaka mi się spodoba, a potem zwykle ze wszystkiego o czym myślałem robi się jeden sen. Nie miałem koszmarów od około 2-3 lat (z wyjątkiem kilku razów kiedy byłem na bardzo mocnym antybiotyku) Wybaczcie tak zwany "Wall of text" ale miałem ochotę się rozpisać. Pozdrawiam Łukasz |
|
|
|
Luksan Coś Nie Tak Z Moim Ld 19.08.2008 - 01:36
MetaPsyche Ciekawe. Jeśli dobrze zrozumiałem podczas LD nas... 19.08.2008 - 15:53
ja:) Dołączam się do pytań i dodaję jedno - czy ja... 20.08.2008 - 10:30
rudix Mialem cos podobnego, podczas gdy bylem w sceneri ... 20.04.2009 - 13:30
Szopen Jak dla mnie zwykłe fałszywe przebudzenie może ... 22.04.2009 - 17:20
Rachab Ja coś takiego też przerabiałąm parę razy... ... 23.04.2009 - 21:50
Rachab Przypomniało mi się właśnie, pewne śmieszne z... 23.04.2009 - 22:18![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |