|
Oj, chciałem nakreślić delikatnie sposób patrzenia osób duchownych na naszą ob(e)sesję , a zrobiła się dyskusja na temat istnienia Boga ,oraz udowadnianie czy Kościół ,jako instytucja jest dobry ,czy zły . Ktoś kiedyś powiedział ,że ''punkt widzenia zależy od punktu siedzenia " ,czy jakoś tak. Siedzisz w jakiejś sekcie , to wszystko dookoła wydaje się obce i ... złe ? Jesteś zakonnikiem, bo czujesz taką potrzebę - wierzysz we wszystko ,co podpowiada wiara katolicka ? .Podejrzewam,że nawet najzagorzalszy katolik ,czy to osoba świecka,czy ksiądz mają swoje indywidualne zdanie i pogląd na ten temat i wierzą w pewne elementy dające wizję określonej wiary . Marwi mnie kwestia ''wyobcowania '' oobe i odmiennych stanów świadomości z wiary chrześcijańskiej . Dlaczego na przełomie wieków Pismo Święte było interpretowane na coraz to różne sposoby, a zapisy znajdujace się w nim były zmieniane ? (Niby pod kątem aktualizacji a to językowej, a,żeby zmienić pod współczesne realia formę przekazu) .Słowa Jezusa brzmią teraz zgoła inaczej ,niż w oryginale -tak podejrzewam. Nie sądzę, żeby miał cokolwiek przeciwko poznawaniu siebie i własnej podświadomości (niejako naszej wspólnej ). Ciekawostką jest fakt, że inne "wiary" przez kolejne wieki zbliżają się do odmiennych stanów świadomości np poprzez zalecaną medytację .
|