Gdy sobie mentalkuje to się coś dzieje już w pierwszej minucie. W czasie odczytywaniu mysloksztaltow z pamięci, trafia mi się chwilowe dostrojenia do obrazów astralnych. Przez chwilke, zobaczę je roztaczające się przed moja twarzą a czasami widzę je w rożnych oddalonych gdzieś miejscach, przez oczy tego czegoś, co gdzieś tam ze mnie wyleciało i doleciało w czasie wspominania. Jeśli przetrzymam akcje wymuszając ziewanie ( koniecznie na siedząco) i trochę odczekam, godzinę to mnie potrafi wysunąć w ciele mentalnym świadomie. Głowę styropianem podpieram, by nie wyrznęła o ścianę albo przywiązuje na prędko szczotkę do pleców, gdy spada zatrzyma na kiju.
Gdy się chce dostroić do obrazu to tez się mi udaje. Cos się we mnie dziwnie kotłuje i jestem już w ciele astralnym całkiem świadomy. Pewnie je sobie wytwarzam z stąd ta percepcja w astralu.
Gdy siedzę parę dni w ten sposób mentalkowy, z małymi przerwami to mam rzeźnie.
Nosi mnie godzinami świadomie poza ciałem i tylko się przyglądam jak mnie przepycha z miejsca w miejsce.
Nie robię takich maratonów więcej, bo ciężko dochodzę potem do siebie i przez następny tydzień nie chce się niczego robić.
Najlepsze są spotkania ze znajomymi co maja nadmiar energii, są świadomi . Smyk ,sekunda i w metalce, jesteśmy świadomi z potwierdzeniem, no może nie za długo to trwa , ale za to mamy potwierdzenie spotkania..
W mentalkach z ograniczona świadomością dajemy latać i decydować hm, - no tej , no samej podświadomości. Cialko śpiące , bez swiadomosci dolatuje bezbłędnie w każde miejsce a nie tak jak ten świadomy co zaraz schrzani nawigacje, bo mu się coś nie podoba.
Herbina zmyśliła sobie jakieś pomieszczenie lekarskie z maszynkami na odzyskiwanie swiadomosci. tez dobre.
http://cherubinka-herbinka.blogspot.com/search?q=
I TUTAJ UWAGA to nie ŻARTY !!!!!!o szkodliwości mentalek, Gdy stają się niebezpieczne
ostatni tekst w temacie:
http://www.oobe.pl/park/Odmienne-Stany-Swi...osci-t2922.html