|
Znając media, szczerze powiedziawszy jetem w stanie nie wierzyć w historię tych ludzi. Nie wiem nic o nich, a uwierzyć telewizji, to nie lada wyzwanie. Już nie mówiąc o tym, że to amerykańcy.
EDIT: Dobra, przesłuchałem audycję Tomasza Jaworskiego, tzw. "apostoła sekretu" i nie powinienem być taki sceptyczny. Tak na prawdę posiadam większość rzeczy, których właściwie nie tak dawno pragnąłem. Jedną już przyciągnąłem, ale jeszcze jej nie mam.
Jeśli chodzi o zabawę z piórkiem, hmm. Postanowiłem sprawdzić. Wizualizowałem sobie piórko w ręce, czułem jego dotyk, lecz trwało to krótko, jak się potem dowiedziałem z audycji, dużo za krótko. Co prawda poczułem pragnienie posiadania go, ale z tego co wiem, to ma małą moc twórczą. No dobra, wstałem po coś do kuchni i wracając zobaczyłem kota próbującego złapać... piórka przyczepione do tzw. łapacza koszmarów. Jednak nie jestem pewien, czy to mi się udało, bo przecież łapacz koszmarów wisiał cały czas, a piórka i tak były biało-brązowe. Moje było biało-szaro-ostro błękitne.
|