|
Dzięki że tym ze mną (i innymi też :P) się podzieliliście, na pewno mi to pomoże Wczoraj o mało co nie wyszedłem. Szybko wpadłem w lekki trans po relaksacji. Pierwszy raz skupiałem się na oddychaniu i to dla mnie jest wymiatająca technika. W myślach se mówiłem "...wdech...wydech...", w w trans się wpada jak się skupia tylko na jednej myśli. Po kilku wdechach poczułem jak wpadam w trans, nie poczyniłem żadnych starań by pogłębić ten stan, to był błąd. Zamiast wizualizacji pierwszy raz "wyobrażałem" sobie że wstaje ciałem astralnym, po kilku sekundach dostałem silnych wibracji. Wibracje były bardzo silne, wyobrażałem sobie wysiłek jaki powoduje próba wstania. To nie wystarczyło, powodem tego było chyba że byłem w tylko lekkim transie :/ Teraz bynajmniej wiem co na mnie najlepiej działa :) Dzisiaj w nocy będę dalej próbował, życzcie mi szczęścia ^.^ Jeszcze raz dziękuje za wasze "zwierzenia"
|