Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
> A Co To Było?
profesjonalistka846
post 06.06.2007 - 15:20
Post #1

Członek Rodziny
Grupa: Podróżnicy
******
Postów: 79
Dołączył: 27.02.2007
Skąd: z wsi
Nr użytkownika: 660




To sie stalo wczorej wieczorem,
Lezalam sobie wowczas w lozku rozmyslalajac o roznych sprawach i w pewnym momencie naszlo mnie takie cos, czego nie umiem wyjasnic. Z poczatku wyglądało to jak zwykła myśl, ale pewne wydarzenie sprawilo, ze najpierw (po "przebudzeniu"?) zaczelam sie zastanwiac czy to przypadkiem nie byla jakas hypnagogia, a potem nawet podejrzewac, iz byl to jakis przekaz od kogos/ czegos innego...

Chodzi o to, ze w pewnym momencie swojej myśli/"wizji" zobaczylam czlowieka, ktory podawal mi rękę i w tym samym momencie poczulam realne dotknięcie swojej dłoni! Az podskoczylam z wrazenia w lozku.

Dodam ze nie spalam, bo pomimo "wizji" bylam w pelni swiadoma.

W zasadzie to mysle, ze ktos chyba mnie wtedy "odwiedził', tylko tej wizji nie umiem wytlumaczyc...
Profile CardPM
+Quote Post
 
Start new topic
Odpowiedzi
noizz
post 08.06.2007 - 11:15
Post #2

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 147
Dołączył: 29.11.2006
Skąd: Lublin
Nr użytkownika: 245




Ja widze to tak. Jest WIERZYĆ, albo WIEDZIEĆ. Wierzyc, to przyjmowac cos bez dowodow. Wiedziec, to przezyc, dotknac i zobaczyc.

Ludzie wierza w Boga, ale nie maja dowodow. To jest wiara.

Ludzie rowniez wierza, ze swiat sklada sie z atomow. Tak tak, wierza. Widzieliscie kiedys atomy? W tej materii ufamy naukowcom. Dlaczego? Bo ogolnie spoleczenstwo lepiej wychodzi na tym jesli wierzy wiekszosci. Jesli wiekszosc mowi cos, to statystycznie wychodzi, ze raczej mowia prawde. Taka nasza natura, nie ma sie co temu dziwic. Kiedys ludzie wierzyli, ze Ziemia jest plaska a wszystkie planety kraza wokol niej po kolowych orbitach. Ciezko bylo to zmienic. Potrzeba bylo DOWODOW.

Ja wierze, ze w moim organizmie jest DNA, wierze, ze uklad sloneczny ma 9 (chociaz teraz to juz nic nie wiadomo;)) planet a Ziemia jest 3 planeta od Slonca.

Ale WIEM, ze OOBE istnieje ;) Dajmy ludziom na to dowod.
Profile CardPM
+Quote Post
profesjonalistka846
post 08.06.2007 - 11:52
Post #3

Członek Rodziny
Grupa: Podróżnicy
******
Postów: 79
Dołączył: 27.02.2007
Skąd: z wsi
Nr użytkownika: 660




Wiecie, teraz czesto mowi sie ze wiara w duchy, zycie po śmierci czy telepatię to ciemnota- w koncu mamy XXI wiek! Teraz sie ufa nauce, a nie zabobonom.

A wg mnie ciemnota jest wlasnie wiara w cos, bez uprzeniego przetestowania czegos innego. I uparte trwanie przy swoim.

Ja mysle, ze to wcale nie sredniowiecze jest taką "erą ciemnogrodu", ale wlasnie wiek XX. Wiek, w ktorym ludzie sie odsuneli od okultyzmu i ilkroć nawet mając dowody na nieslusznosc wlasnych racji, zaprzeczali samym sobie. Probowali sobie wmowic ze jest innaczej i byc slepymi na znaki. To jest wlasnie CHORE. Widziec, czuc, miec dowody, a wypierać się ich. I to doslownie chore, bo ten caly mechanizm, ktory dziala teraz na ludzi bardzo przypomina objawy towarzyszace niektorym zaburzeniom psychicznym. Objawy zwane zamknięciem się na prawde i rzeczywistość.

Ale uwazam ze wiek XXI to okres ktory wniesie w zycie ziemian wielką rewolucję. Czuje ze w tym stuleciu wszystko ulegnie zmianie. Ludzie uwierza na nowo. Ale nie na "ślepo" jak to mialo czasami miejsce w poprzednich wiekach. Ludzie uwierza mądrze i w zasadzie to nie tyle uwierza co sami wyprobują i sie przekonaja.

I nie chodzi mi o to ze nie wierze w nauke. Bo wierze. Ale uwazam ze jej obecny rozwoj jest na poziomie mikroskopijnym w stosunku do tego jaki moglby byc. Mysle ze wiemy zaledwie o podstawach tego co jest jeszzce do odkrycia. I co gorsza, a pewno zabrzmi nieco pesymistycznie- sadze, ze przecuietnemu czlowiekowi nie starczyloby zycia aby sie nauczyc tego wszytskiego, i to tylko w jednej dziedzinie, nie mowiac o wykorzystaniu swojej wiedzy w praktyce. I w zasadzie to sadze, ze nauka nie ma tak naprawde wiekszego sensu bycia. Ze skoro i tak sie wszytskiego nie nauczymyu, to wiedzac tylko czesc mozemy wiecej sobie zaszkodzic niz pomoc calym tym globalnym rozwojem techniczno-chemicznym, poniewaz nie doszlismy jeszzce do takiego poziomu, na ktorym przyswoilibysmy sobie wiedze o potencjanych skutkach naszego postepowania. Tak wiec mysle, ze "idziemy w ciemno".

I uwazam, ze madre korzystanie z okultyzmu (zaznaczam madre- bo dla rozwoju a nie zabawy) wiecej moze ludzkosci pomoc niz cala ta nauka.



...... uff ale sie rozpisalam;]
Profile CardPM
+Quote Post



Go to the top of the page
Start new topic