Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
> Jak To Nazwać, Do Czego Doszłem?, To było dziwne.
Govicz
post 07.06.2007 - 10:47
Post #1

Znajomy Rodziny
Grupa: Podróżnicy
****
Postów: 26
Dołączył: 06.06.2007
Nr użytkownika: 1269




Wczoraj wieczorem le?a?em na ?o?ku, z zamiarem próby doj?cia do tak zwanego mrowienia.. By? to moj pierwszy raz, takiej koncetracji, wyciszenia przed snem. No i tak le?a?em wyobra?a?em sobie ?e moje cia?o jest coraz l?ejsze, coraz s?abiej dotyka ?ó?ka.. wogule tak powolutku przestawa?em czu? swoje cia?o. Oczy mia?em zamkni?te.. Mia?em bardzo delikatne mrowienie w d?oniach i nad kostkami. Nagle mimo ciemnosci moj wzrok si? wyostrzyl(jesli mozna to tak nazwac). Poczu?em i zarazem wyobrazi?em to sobie(samo przysz?o) ?e spadam, moje cia?o oddala sie od miejsca w którym le?a?o, ale nic troszke mnie to zaniepokoilo, ale nie na tyle ?ebym sie zdekoncetrowa?. Tak spada?em i spada?em i wko?cu poczu?em(moze to tylko mi sie wydawalo) ?e cos sie dzieje z moim cia?em tak jak by cos mnie opuszcza?o i w tym momecie sie zlek?em i otworzy?em oczy. Niechce tu mowic ?e odrazu za pierwszym razem udawa?o mi wyjsc, bo to jest ma?o realne ?eby to mnie sie udalo^^, nie wiem poprostu co sie dzia?o.

Za b?edy w texcie przepraszam.
Profile CardPM
+Quote Post
 
Start new topic
Odpowiedzi
noizz
post 08.06.2007 - 10:39
Post #2

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 147
Dołączył: 29.11.2006
Skąd: Lublin
Nr użytkownika: 245




Próbuj, próbuj i jeszcze raz próbuj. Z OOBE jest jak z jazdą na rowerze. To jest na prawdę DZIECINNIE PROSTE! Przypomnij sobie ile cwiczyles jazde na rowerze. Wszyscy dorosli dokoła jeździli z łatwością, a Ty nie.. miałeś trudności..

Nie wiem jak było u Ciebie, ale ja mialem taki malutki rowerek z dodatkowymi kółkami po bokach. Mój tato odkręcił kółka i przyczepił z tyłu taką dług listw. Ja jechałem a on trzymał za listwę żebym się nie przewrócił.

Nauka trwala kilka dni. Pewnego razu jechalem sobie tak jak zwykle. Przejechalem juz calkiem spory kawalek, gdy w pewnym momencie postanowilem sie odwrócic i spojrzec na tate. Jak juz pewnie sie domyslasz.. byl kilkanascie metrów za mna, a ja dumnie jechalem SAM. Przypomnij sobie to uczucie! "przeciez to TAKIE PROSTE", "a ja sie tak balem, ze nie umiem, ze nie dam rady, ze to takie trudne". To wlasnie wtedy myslalem. Towarzyszylo temu duze podniecenie, bo WRESZCIE SIE UDALO! I za chwile sie przewrócilem. Ze strachu, z podniecenia. Ale wazne, ze sie UDALO. Od tego momentu wiedzialem, ze bede jezdzil. Trening, trening i jeszcze raz trening sprawil, ze teraz jezdze bez najmniejszego wysilku.

Tak samo jest z OOBE. Na prawde. Gdy juz tego doswiadczysz, pomyslisz "jakie to proste". I, ze wszystko na prawde ogranicza sie do metody 4+1 i utrzymywania ewiadomoeci. Nic, kompletnie nic wiecej nie potrzeba. Lezysz... Czujesz, ze to TEN moment.. wstajesz.. i juz jestes w POZA. I na poczatku tez prawdopodobnie sie przewrócisz. Szybko Cie sciagnie do ciala. Ale czy sie poddasz? Nieeee... wiesz juz, ze bedziesz wychodzic :) Trening, trening i jeszcze raz trening...

zycze wszystkim wspanialych doswiadczen ;)
Profile CardPM
+Quote Post
Marcin181
post 08.06.2007 - 18:57
Post #3

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 469
Dołączył: 16.05.2007
Skąd: //////
Nr użytkownika: 1152




CYTAT(noizz @ 08.06.2007 - 11:39) *
Próbuj, próbuj i jeszcze raz próbuj. Z OOBE jest jak z jazdą na rowerze. To jest na prawdę DZIECINNIE PROSTE! Przypomnij sobie ile cwiczyles jazde na rowerze. Wszyscy dorosli dokoła jeździli z łatwością, a Ty nie.. miałeś trudności..

Nie wiem jak było u Ciebie, ale ja mialem taki malutki rowerek z dodatkowymi kółkami po bokach. Mój tato odkręcił kółka i przyczepił z tyłu taką dług listw. Ja jechałem a on trzymał za listwę żebym się nie przewrócił.

Nauka trwala kilka dni. Pewnego razu jechalem sobie tak jak zwykle. Przejechalem juz calkiem spory kawalek, gdy w pewnym momencie postanowilem sie odwrócic i spojrzec na tate. Jak juz pewnie sie domyslasz.. byl kilkanascie metrów za mna, a ja dumnie jechalem SAM. Przypomnij sobie to uczucie! "przeciez to TAKIE PROSTE", "a ja sie tak balem, ze nie umiem, ze nie dam rady, ze to takie trudne". To wlasnie wtedy myslalem. Towarzyszylo temu duze podniecenie, bo WRESZCIE SIE UDALO! I za chwile sie przewrócilem. Ze strachu, z podniecenia. Ale wazne, ze sie UDALO. Od tego momentu wiedzialem, ze bede jezdzil. Trening, trening i jeszcze raz trening sprawil, ze teraz jezdze bez najmniejszego wysilku.

Tak samo jest z OOBE. Na prawde. Gdy juz tego doswiadczysz, pomyslisz "jakie to proste". I, ze wszystko na prawde ogranicza sie do metody 4+1 i utrzymywania ewiadomoeci. Nic, kompletnie nic wiecej nie potrzeba. Lezysz... Czujesz, ze to TEN moment.. wstajesz.. i juz jestes w POZA. I na poczatku tez prawdopodobnie sie przewrócisz. Szybko Cie sciagnie do ciala. Ale czy sie poddasz? Nieeee... wiesz juz, ze bedziesz wychodzic :) Trening, trening i jeszcze raz trening...

zycze wszystkim wspanialych doswiadczen ;)



Mialem takie samo doswiadczenie z rowerem :)! Super porownanie. cos w tym jest!
Profile CardPM
+Quote Post



Go to the top of the page
Start new topic