CYTAT(starr @ 10.06.2007 - 02:02)

Nie wiem czemu jednak cholenie mi nie pasuje ta metoda.Gdy wstaje o 4, 5 rano czuje sie kompletnie rozbity, bez energii.Juz nie chodzi o zmeczenie fiz, mam ogromnego dola psychicznego.Najchetniej to bym znow wrocil do lozka nawet jesli oobe byloby blisko.Pierwszym razem zezygnowalem, nastepnymi sie przelamywalem jednak mi zawsze nie wychodzilo.Nie moglem kompletnie sie rozluznic, a byle co mnie dekoncentrowalo.Na wierzch wychodzily znow glupie leki.o wiele lepsze rezultaty osiagalem w nocy, kolo polnocy przed snem.moze to przez to ,ze moje cialo i umysl bylo bardziej zmeczone i podatne na sugestie po calym dniu
Hmm.. ta metoda nie musi Ci pasowac :) Ma dzialac :) Szczerze mowiac, to na poczatku mialem to samo. Wstac po 4 godzinach snu??? Wtedy jedyna mysla w mojej glowie bylo "zabijcie mnie, ale dajcie spac!" A teraz? Pobudka CODZIENNIE o godzinie 4.00. Czasami robie przerwe i odpuszczam, zeby nie wpasc w rutyne. Nie bardzo chciałbym oceniac, ale jesli nie potrafisz sie zmusic do przebudzenia w srodku nocy, to znaczy, ze za slabo Ci zalezy na OOBE. Chec przezycia tego musi byc silniejsza. Duzo silniejsza. To wlansnie mam na mysli mowiac, ze najwazniejsza jest MOTYWACJA. Musi byc tak silna, ze zmusi Cie do zmiany trybu chodzenia spac. Tak slina, ze przemeczysz sie w nocy i wstaniesz.
Probujesz, probujesz i nie wychodzi? Powiem jedno, probuj dalej! Jestes blisko, co raz blizej, glupio byloby sie poddac, bo na razie nie widac efektow, prawda? Nie ma nic od razu. Trzeba popracowac. Ale sie oplaca.