|
Piszę rano, gdyż przed chwilą miałem sen. Dam wam urywek, gdy płynąłem w jakimś tunelu. Chciałem się utopić to może bym wyszedł. Ale przypomniało mi się że w śnie nie muszę oddychać. Więc zacząłem płynąć do tyłu ( przypomniałem sobie o chodzeniu w tył) i bam. Poczułem się bardzo lekki i widziałem czerń/ciemność. Żółte małe światełko było. Pomyślałem o ostrości i nic. Widziałem jakby twarze w ciemności, więc powiedziałem sobie że wiem że jak chce to będą dobre duchy i przestałem widzieć ten wytwór wyobraźni (mówie o odlewach twarzy). Nie ruszałem się gdyż byłem w szoku. Pomyślałem o ciele, i zacząłem wracać do c.f. Serce biło mi jak szalone po powrocie.
Czy byłem poza? Czy to było to?
PROSZĘ O POMOC. Odpowiedzcie mi na pytania.
P.S. Żeby nie było, że ktoś mi nie wierzy, mogę przyrzec na wszystko ________________________________________________________________________ OBEmaniacy DO BOJU
|