oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

> 002.percepcja & Rzeczywistość, dalszy wstęp do mentaliki
Daniel De Moya
post 03.09.2009 - 07:14
Post #1


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


(Wszystkich tych, którzy nie przerobili poprzedniego tematu poruszonego przeze mnie odsyłam najpierw do:
http://www.oobe.pl/park/Fundament-Mentalki-t4346.html Przeanalizujcie temat włącznie z filmem, dopiero wtedy zrozumienie poniższych treści osiągnie właściwą głębię.)

Witajcie ponownie. Dzisiaj pragnę Wam przybliżyć pewne niedostrzegalne aspekty tego czym jest percepcja i rzeczywistość.
Pierwsza kwestia to taka, która ostatnio jest często wałkowana w tego rodzaju tematyce. Czy to co odbierasz zmysłami jest rzeczywiste i stanowi rzeczywistość?

Przez chwilę skoncentrujmy się na zmysłach, które odbierają bodźce zewnętrzne i przesyłają je do mózgu w postaci impulsów elektrycznych o określonych częstotliwościach. To co zaczynamy dostrzegać dzięki temu, wszelkie obrazy, dźwięki, zapachy itd., to tylko hologram. My nie odbieramy zapachów, dźwięków, obrazów, odczuć fizycznych...

To, co odbieramy to tylko drgania cząstek na odpowiednich częstotliwościach i informację przekazywaną do mózgu w postaci impulsów elektrycznych, gdzie powstaje hologram formy w postaci obrazów, dźwięków itd. Ponadto zauważcie, że drgania cząsteczek które holografuje nasz mózg, wyłapujemy tylko na na ograniczonych częstotliwościach, dlatego dostrzegamy małe spektrum kolorów i dźwięków, też nie czujemy wszystkich zapachów...
Jednym słowem nasza codzienność to hologram pewnego zawężonego spektrum otaczającej nas rzeczywistości.


Teraz czas na kwestię drugą: czy w takim razie nasza codzienność to hologram pewnego zawężonego spektrum otaczającej nas rzeczywistości??
Okazuje się, że dla świeżo narodzonego dziecka tak, dla Was już nie i tutaj trochę wypiorę Wam mózgi moi drodzy :-)
Co różni niemowlę od dorosłego człowieka? Otóż to, że niemowlę nie ma wykształconych procesów myślowych tak jak dorosły człowiek i w czysty sposób hologramuje fragment rzeczywistości. Później dopiero, kiedy uczy się je słów, pojęć, zasad, wierzeń i wielu innych patologicznych bzdur, wtedy taki już dojrzały człowiek traci całkowicie wgląd na rzeczywistość, nie potrafi jej nawet dobrze holografować.
I może być kim chce, może latać w chmurach, być księdzem, może stąpać twardo po ziemi i bogacić się, może być dobry, albo zły- lecz taki człowiek nie żyje już zupełnie w rzeczywistości, a zasypia w mentalnej iluzji.

Zasypia i śni o świecie który kształtują jego poglądy, wierzenia, normy - wszystko to uważa za rzeczywistość. I sen się toczy cały czas za dnia i w nocy, dlatego ważne jest uświadomić sobie parę spraw.
Podam prosty przykład: miłość i nienawiść, przyjaciele i wrogowie. Nie mamy do czynienia tutaj z rzeczywistością, ale jedynie tworem mentalnym istniejącym w naszych głowach. Totalna iluzja uznana za prawdę...
Pierwszym krokiem do przebudzenia jest uświadomienie sobie własnego snu i opanowanie jego, poprzez opanowanie myślenia, czyli odcinania myślenia kiedy jest zbędne i byciem na 100% tu i teraz. Umysł powinien być narzędziem, a nie panem i trzeba przywrócić w sobie naturalną hierarchię.

Kartezjusz kiedyś powiedział: "myślę, więc jestem"
a nauczyciel Zen podsumował: "to co, jak nie myślę to mnie nie ma?"

Tym oto postem postarałem się niektórym z Was przybliżyć te istotne kwestie, bez zrozumienia których o mentalice możemy pomarzyć. Ci co mieli zrozumieć zapewne załapali kontekst.

Wszelkie poglądy, które mamy - jeżeli nie przynoszą nam pożytku - na stos.
Wszelkie ślepe wierzenia i dogmaty też na stos i ogień.
Teraz zadajcie sobie szczere pytanie: czy moje myśli są moje i co to znaczy wolność?

Tym, którzy wytrzymali do końca tego postu dziękuję, tym którym percepcja się wyprostowała gratuluję.
Do kolejnego :-)


Go to the top of the page
 
+Quote Post
 
Start new topic
Odpowiedzi
dreamer_the_one
post 06.09.2009 - 09:42
Post #2


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Panie Autorze.
Brakuje mi tutaj badań popierających Twe tezy, czyli badania nad układem nerwowym i funkcjonowaniem mózgu, które by podtwierdziły to, co mówisz.
"żyjesz w iluzji" mieliśmy okazje słyszeć tysiące razy podczas dominacji new age owców. Ja mam szczerze dość- chcę konkretów.
Z częścią Twoich poglądów się zgadzam, z cześcią natomiast nie zupełnie.

Chcę abyś mi wyjaśnił taką rzecz. Jeśli uważasz(bo tak mi sie wydaje), że wszystko, co w tej chwili postrzegamy, jest naszą mentalną kreacją, jak wyjaśnisz fakt, że tak często nasze wyobrażenia diametralnie mijają się z rzeczywistym stanem rzeczy?

pozdrawiam ;)
dreamer.




CYTAT(Majster @ 03.09.2009 - 22:45) *
Ciekawy post, dość rzadkie zjawisko na forum. Haha taki żarcik :P

Jednak jest parę rzeczy, z którymi mogę się niezgodzić co też czynię. Po pierwsze, stawianie percepcji dzieci na jakimś piedestale. Samoświadomość przychodzi w dość późnym wieku, jak wielu z was pamięta jak wyglądało jego życie do 6 lat, czasem nawet i później. Człowiek w wieku 3 lat poziomem umysłowym przypomina papugę. Jesteśmy zwierzętami, rządzą nami instynkty, związku z tym ciężko nam jest interpretować to co się dookoła dzieję. To co czyni nas ludźmi jest właśnie nasze wychowanie i 'filtry', wykształcające się od dziecka. Nikt mi nei powie, że przez wychowanie nie widzimy zmarłych czy innych duchów bo szamani robią to pod wpływem substancji psychoaktywnych 'poszerzających' świadomość.
O czym to ja? aaa tak...

Zastanawia mnie to wasze ciągłe staranie się o porzucenie tego co ludzkie. Po to tu jesteśmy na miłość boską (BOGA NIE MA!!!!111), żeby doświadczyć tego życia jako ludzie! Ja mówie aby jednak myśleć bo jak to ktoś kiedyś powiedział myślenie ma przyszłość. Poza tym zajeżdża mi tu anarchistycznymi ciągotami, żyjmy chwilą! to byłby dopiero burdel.
Życie jest piękne i czasem trzeba przystanąć, przestać myśleć i poczuć to wszystko co nas otacza. Pamiętajcie jednak, że gdy uda wam się zrzucić te wszystkie filtry (o ile to w ogóle możliwe za tego życia) to co dalej? Nie będziecie się już mogli cieszyć życiem jak do tej pory.

Długi post i niekoniecznie na temat ale cóż ten kto przeczytał niech żałuje nie ja! HA!

1. zgadzam się z autorem- percepcja dzieci jest doskonalsza od percepcji dorosłych. Większość dzieci ma koszmary i postrzega po nocach w realu istoty z poza(castaneda to ładnie wyjaśnił). Dopiero kiedy rodzice przekonają dziecko, że to, co postrzega nie jest prawdziwe, dziecko to ignoruje i traci postrzeganie pozacielesne. To samo dotyczy tak zwanych wymyślonych przyjaciół : )
mam kuzyna romka, co jak był młodszy, umiał powiedzieć tylko ta, nie, buba, siusiu i ham ham. Jego wiedza teoretyczna jak już mówiłeś była na poziomie papugi. Pytano go o różne rzeczy dla zabawy. Tematy zadryfowały na gwiazdkowe imprezy i ktoś powiedział o aniołkach co u nas na choince wiszą zazwyczaj. Młody się uśmiechnął. Zapytany czy wie co to anioł, skinął głową podtwierdzająco. ;]

2. jednocześnie popieram i nie, majster. Mamy tutaj dwie grupy- ludzi próbujących sie wychować na wariatów- żyjących w cywilizacji szamanów oraz LUDZI próbujących stać się po prostu lepszymi ludźmi. W związku z tym lepiej jak jedni nie przeszkadzają drugim :)
jest w tym sporo racji- medytacje, nie-myślenie powoduje że uczymy się kontrolować emocje. A zyska na tym każdy, nie przestając być człowiekiem ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
Daniel De Moya
post 06.09.2009 - 11:01
Post #3


Znajomy Rodziny
****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


skasowany
Go to the top of the page
 
+Quote Post



Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park