|
Jak myślicie co się dalej dzieje z taką osobą, która sama targa się na swoje życie. Czy przewidziana jest dla niej jakaś kara, jakieś specjalne miejsce – typu piekło. Czy to wszystko zależy od człowieka; w co wierzy i dlatego trafia do systemu przekonań. Czy jest możliwe, że taka osoba odnajdzie tam po drugiej stronie szczęście?. Czy mając pełną świadomość siebie i świata, mając jasny i przejrzysty pogląd życia i do końca będąc przekonanym, że się słusznie postąpiło to czy możemy zostać uwikłani w jakieś piekło..albo nie przebudzimy się tam po drugiej stronie i tak naprawdę nic się nie zmieni bo będziemy nieświadomie dalej egzystować i cierpieć w jakimś wykreowanym przez siebie śnie. Jaki jest wasz pogląd w tej sprawie i ogólnie na temat samobójstwa. Co myślicie o tych zdesperowanych, szalonych(czy aby na pewno) ludziach?
|