|
Zgadzam się z zajęciem się sobą, ale w żadnej mierze nie kłóci się to z np. wydawaniem gazetki, która jest teraz głównym pomysłem, czy ulotkami i plakatami. Dobrze powiedziane, ten co chce się rozwijać trafi. Okej, ale np. u mnie cały proces zaczął się właśnie od przypadkowego natrafienia na opis bilokacji u ojca Pio, i wcale nie planowałem żadnego rozwoju. Zauważ, ile jest jeszcze takich osób, które potrzebują impulsu. Sam nie wiem, czy kiedykolwiek bym trafił na to, gdyby nie moja ciekawość. Od małego latałem z różdżkami i wahadełkami i co z tego? POTRZEBA IMPULSU, i tyle a może aż tyle. Niektórym trzeba podać czarne na białym, jak nie widzisz w tym sensu spoko, to jest Twoje zdanie które szczerze szanuję.
Co do dzieciaków, czy promotorów lansowania oobe. Lepsi tacy niż chlejący pod klatkami bez żadnej perspektywy na życie. W końcu będzie zmuszony coś na ten temat się dowiedzieć, i z pustych słów czy lansu zamieni to w czyny.
|