|
|
03.09.2009 - 20:05
Post
#1
|
|
|
Znajomy Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Zanim przejdę do kolejnego istotnego tematu, chciałbym krótko podsumować poprzedni, gdzie zwróciłem uwagę na problem nieustających bezsensownych procesów myślenia.
Prawdziwa wolność ma swój początek wraz z wolnością myślenia, a w pełni urzeczywistnia się wraz z wolnością od myślenia. Dlaczego? Umysł steruje ciałem i działaniem. Jednakże czym jest to, co powinno władać umysłem? Nie powiem Tobie czym jest, ale właśnie tym jesteś. Umysł to narzędzie tego czym jesteś i dlatego niemożliwe jest opisanie tego słowami, definicjami, intelektem. Te narzędzie ma swoje ograniczenia i jeśli próbujesz "TO" opisać - już popełniasz błąd. Jeżeli chcesz być dobrym mentalistą, fundamentem jest usunąć umysł z funkcji władczej pana i uczynić go praktycznym narzędziem. Jak to zrobić, pisałem we wcześniejszych postach. Tutaj podaje linki do konkretnych skutecznych technik i ćwiczeń: http://www.zenkrakow.pl/index.php?option=c...5&Itemid=62 od wyboru do koloru :-) http://video.google.pl/videoplay?docid=659...3172&hl=pl# to dla tych, co lubią medytować http://video.google.pl/videoplay?docid=568...4217&hl=pl# i kolejny profesjonalny wykład Żeby wyprzedzić pytanie: dlaczego wbijam wykłady szkoły Kwan Um Zen? Otóż w tych wszystkich religiach, jak i w New Age'u jesteśmy faszerowani masą dogmatów, ślepych wierzeń, schematów, informacji, i kosmicznymi obietnicami. Przy tym wszystkim Zen odpowiada: -nie doświadczyłem, więc nie wiem. Zamiast wszelkich durnych wyobrażeń, dogmatów i nieziemskich teorii koncentruje się na obecnym momencie i utrzymywaniu właściwego, pożytecznego stanu umysłu w życiu Tu i Teraz, w rzeczywistości taką jaką jest, a nie świecie wyimagowanych wyobrażeń o życiu. Szczerze polecam i przechodzę teraz do sedna kolejnego tematu. Uzależnienia w mentalice... Na codzień nasz mózg, jak i niektóre organy wytwarzają potrzebną do funkcjonowania organizmu chemię. Kiedy doświadczasz jakiejś emocji, taka chemia również się wytwarza i dzięki niej możesz tego doświadczać. Kiedy jednak zbyt często doświadczasz danej emocji, wtedy komórki Twojego ciała uzależniają się od niej i organizm ma problem, co szybko przejawia się w samopoczuciu. W takim wypadku umysł dąży do tego, aby powstała sytuacja będąca bodźcem dla wytwarzania się danego rodzaju chemii. Co następuje... Osoby często doświadczające radości i śmiechu, będą stwarzać sytuacje pozwalające im doświadczać tego stanu. Tak jest też z gniewem, agresją, stresem - to co powstaje, to uzależnienie. Nie trzeba palić, pić, ćpać, aby być nałogiem. Ludzie nałogowo dążą do doświadczania pewnych emocji, dlatego np. wciągają ich pewnego rodzaju filmy, a inne nudzą. Jak się to ma do mentaliki, LD, OOBE? Kiedy w niektórych przypadkach podczas transu pojawiają się często np. stany ekstatyczne, czy uniesień duchowych, bardzo łatwo możemy się od nich uzależnić. Tak samo wytwarza się specyficzna chemia i przy częstym doświadczaniu tak samo uzależnia organizm, który z czasem potrzebuje jej więcej i więcej, aż nie będzie wstanie takiej ilości wyprodukować. Wtedy krótko mówiąc z ekstazy lądujemy po uszy w gównie i może się to skończyć leczeniem psychiatrycznym. Dlatego ważna jest rozwaga i kontrola umysłu. Muszą powstać w nas odpowiednie schematy myślowe, których uczymy się z otoczenia, a które powodują, że taki bodziec daje na takie konkretne doznanie(poza uwarunkowaniami genetycznymi, jak np. popęd seksualny). Przykładowo w dawnych czasach facetów podniecały kobiety bardzo pulchne, teraz już to tak nie wygląda. Wystarczyła zmiana schematu mentalnego, czyli poglądu w społeczeństwie :-) Teraz przejdę do substancji psychoaktywnych. Powodują one u nas w organizmie zwiększenie się jakiegoś rodzaju chemii (czy po prostu hormonu). Doznajemy jakiegoś fajnego stanu, od którego uzależniamy się fizycznie i mentalnie. Co za tym idzie? Konsekwencje, których nie muszę wypisywać. Stosowanie psychodelików dla zmian stanów świadomości na te czasy nie jest już dobrym rozwiązaniem. Jak sami wiecie wiele osób osiąga LD, OOBE i podobne stany tylko poprzez systematyczny trening własnego umysłu. Wniosek prosty; łatwiej popracować dłużej, niż potem wychodzić z wyniszczającego nałogu powodującego przy tym chaos w otoczeniu najbliższych. Końcowa część postu jak łatwo się domyślić skierowana jest raczej do osób młodych, gdzie psychodeliki coraz częściej zaczynają być na porządku dziennym. Wiem, że często moje wypowiedzi są ostre i kategoryczne. Jednakże jeżeli to forum ma nam coś konkretnego dać, to na konkretach trzeba się skoncentrować. Dlatego też zacząłem omawiać podstawy i myślę wkrótce przejść do praktycznych wspólnych ćwiczeń. Do następnego :-) |
|
|
|
![]() |
30.09.2009 - 17:20
Post
#2
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
CYTAT i kolejny profesjonalny wykład oczyffiście :D i w tym momencie pojawiła sie pierwsza chętka odpuszczenia sobie czytania :-) CYTAT Nie trzeba palić, pić, ćpać, aby być nałogiem co więcej, nie da się być nałogiem :) \" Wtedy krótko mówiąc z ekstazy lądujemy po uszy w gównie i może się to skończyć leczeniem psychiatrycznym\" gdzie dowody? " Przykładowo w dawnych czasach facetów podniecały kobiety bardzo pulchne, teraz już to tak nie wygląda. Wystarczyła zmiana schematu mentalnego, czyli poglądu w społeczeństwie :-) " genialna dedukcja, naucz mnie tego!! :-) CYTAT Teraz przejdę do substancji psychoaktywnych. Powodują one u nas w organizmie zwiększenie się jakiegoś rodzaju chemii (czy po prostu hormonu). Doznajemy jakiegoś fajnego stanu, od którego uzależniamy się fizycznie i mentalnie. Co za tym idzie? Konsekwencje, których nie muszę wypisywać może spróbuj wymienić? wszystkie substancje są psychoaktywne, tak dla ścisłości. Jak zjesz sobie kawałek węgla, nie będziesz w zbyt miłym stanie świadomości, co innego jak zjesz kawałek tortu ;] niema naukowych, medycznych dowodów na to, że zażywanie, tym bardziej próbowanie halucynogenów powodują jakiekolwiek problemy. wszystko co mamy t o spektulacje fundamentalistów którzy sie tego boją jak szatana. PS. Podsumowując, Panie Danielu, jeśli profesjonalizmem naźwiemy powtarzanie tego co wiemy na tle z kroplą absurdu na pierwszym planie, to masz u mnie plusa!! |
|
|
|
30.09.2009 - 20:28
Post
#3
|
|
|
cialka.net Grupa: OOBE VIP Notatnik |
Ech stary, po takiej zachęcie to będziemy długo czekać.
|
|
|
|
Daniel De Moya 003. Uzależnienia W Mentalice 03.09.2009 - 20:05
Korna Ciekawie piszesz. Jak będę mieć czas to zapozna... 04.09.2009 - 11:46
aumakumma Jak miło zobaczyć zaangażowanie, wsparte wiedz�... 04.09.2009 - 21:48
Zbyszek Czekamy z wypiekami na kolejne teksty. 05.09.2009 - 09:17
ReCaLL Naturalnie umysł uzależnia się od niemal wszyst... 06.09.2009 - 22:09
Zbyszek Elo Daniel. Gdzie są te twoje obiecane i niezwyk�... 30.09.2009 - 12:02
aumakumma No tak! Tak ładnie żarło i...?
CZEKAMY... 30.09.2009 - 12:11![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |