Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
> Właśnie Straciłeś Możwilowść Doświadczenia Oobe...
Szopen
post 15.10.2009 - 19:21
Post #1

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 499
Dołączył: 17.12.2007
Skąd: Szczecin
Nr użytkownika: 2905




Witam wszystkich :)

Jak widać, bywam i udzielam się bardzo rzadko, co niektórzy mnie może jeszcze pamiętają. Jednak gdy dochodzę do jakiś głębokich refleksji to pisze takie tematy jak ten. Krótko, nie zrozumiale i na temat, czyli w moim stylu :).

Przechodząc do rzeczy, dzisiaj przeglądałem sobie OOBEKLASE, a zwłaszcza komentarze. To co robicie nie mieści mi się w głowie. Coraz bardziej chcecie wyjść i im coraz bardziej chcecie tym bardziej wam nie wychodzi! Nawiązuje tutaj do mojego komentarza:

CYTAT
ludzie przestańcie się oszukiwać i idźcie sobie do parku a nie na internecie chcecie OBE doświadczyć... Apeluje do rozumu: Usuńcie ten profil OOBE podróżników na naszej klasie, bo stan waszych postów jest wręcz żenujący. Moje ręce astralne i plan eteryczny, i OSPUO i naelektryzowane gumo-ciasto, jedyne do czego jesteście zdolni to jarać się super słowami, które są nierozumiane przez nieobemaniaków. Tylko na tyle was stać? Nie widzicie, że to puste słowa? OBE jest na tyle doświadczeniem osobistym jak kontakt z Bogiem, czy Tao. Nie da się opisać i przekazać drugiemu człowiekowi swojego stanu emocjonalnego. Dlatego nie możecie wyjść! za bardzo opieracie swoją pseudo-wiedzę o tym zjawisko na osobliwych doświadczeniach innych ludzi! Dajcie się ponieść szczęściu, MIŁOŚCI i WOLNOŚCI a zrozumiecie o czym mówię :)



Streszczając moją wypowiedź do tego co ważne:

KOD
-Za dużo czasu spędzanie na gadaninie, kto w jakim etapie jest oobe i gdzie to nie był i czego to nie doświadczył
-Wolicie gadanine przez internet i na forach zamiast zająć się tzw. Real Live
-Pysznicie się swoją książkową PSEUDO-WIEDZĄ o cudzych doświadczeniach, nie posiadając własnych
-Mało tego! Swoje doświadczenia i wyobrażenia doświadczeń wzorujecie tylko na cudzych doświadczeniach, bo nie posiadacie własnych doświadczeń...
-OOBE jest zjawiskiem na tyle osobistym, że nie można go przedstawić w racjonalny sposób innym ludziom. Spróbujcie powiedzieć komuś w słowach jakie to uczucie Miłości komuś kto jej [b]nigdy[/b] nie doświadczył. Trudno? A ta osoba nie potrafi sobie wyobrazić Miłości, a jedynie swoją wyobraźnie opiera na swoich skąpych doświadczeniach, które [b]nie mają nic wspólnego z Miłością![/b]
-Czy OOBE nie wyobrażaliście sobie czasem jak świat realny? Że niby tak sobie leżycie a potem wstajecie (duszą) z łóżka i chodzicie sobie na takim samym świcie? I dalej nie wiecie dlaczego nie możesz "wyjść"?
-Dalej nie wiecie dlaczego Darek Sugier zamknął swojego bloga? On też zobaczył w jakim kierunku społeczeństwo pseudoobemaniakó zmierza!


Moja osobista rada:
Porzućcie profil obemaniaków (fora, książki, wiedza, cudze doświadczenia) i zacznijcie żyć własnym życiem. Szukajcie szczęścia i MIŁOŚCI w ciele a znajdziecie ją również w POZA.

Apeluje:
Dajcie się ponieść wszechobecnej MIŁOŚCI i WOLNOŚCI, otwórzcie się na wszelkie doznania, cofnijcie się do stanu dziecka*, a będziecie zdziwieni jakie to proste!


*Czysty stan umysłu gdy nie ma w nim żadnych przekonań, patrz. "Tao Kubusia Puchatka"


Pozdrawiam, Szopen =)


edit sorrow: przenoszę temacik ...
Profile CardPM
+Quote Post
 
Start new topic
Odpowiedzi
6umerang
post 19.10.2009 - 23:22
Post #2

Dziadek do ożehuf
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 1057
Dołączył: 19.03.2008
Nr użytkownika: 3906




Tej bezgranicznej miłości to już każdy doświadczył, a to jak się pierwszy raz porządnie najarał, a to jak miał pierwszy orgazm, albo jak pierwszy raz nakopał komuś kogo nienawidził... To hasło już tu padało największą z możliwych czcionek, ale nikt nigdy nie rozumiał o co w tym chodzi - i nikt nie pojmie, bo to mit.

Miłości jest wiele rodzajów, ale zawsze jest ona z czymś lub kimś związana. Obemaniacy mają tendencję do popadania w skrajności - raz pocą się nad słówkami i eksperymentami, raz marzą o nirwanie we śnie a tymczasem to zwykłe życie, dla którego na tym padole jesteście ucieka wam między palcami i nim się jeden z drugim ortodoksyjny obeholik obejrzy, to nie zdąży nawet tej najprostszej miłości doświadczyć...

Nie ma sensu dążyć do czegoś, co i tak w ostatecznej ostateczności nas nie ominie - każdy doświadczy swojej wielkiej chwili - opuszczenia ciała - czy mu się to podoba, czy nie (przynajmniej mam nadzieję, że jednak droga się nie kończy tutaj). W dwóch rzeczach Szopen ma rację:

- mniej czasu poświęcajcie rozmyślaniu o oobe, pisaniu, czytaniu, wołaniu o pomoc
- dajcie sobie spokój z cudzymi doświadczeniami, bo każde oobe jest inne i dla każdego ma inną wartość

A ja jeszcze tylko dodam - nic na siłę, oobe was nie ominie :)
Kwestia tego, żeby was życie i jego atrakcje nie ominęły, bo może więcej tu nie zawitamy i materialne emocje i ich piękno znikną bezpowrotnie...

Piję do tego, że podświadomość was nie dopuści, dopóki będzie sądziła, że to zagrożenie dla normalności - mimo wszystko wszechświat chce, byśmy byli póki co materialni i skupili się na przetrwaniu - zatem trzeba wyluzować i potraktować to tylko jako bonus i okazyjne doświadczenie a nie sens życia (bo tym jest życie w tym życiu).

Podsumowując - wykwintne danie jedzone sporadycznie zawsze nam smakuje wyśmienicie i robi wrażenie - jedzone codziennie, staje się zwykłym, nudnym obiadem. Wyobraźnia i emocje muszą traktować to jako coś wyjątkowego a nie jako alternatywa życia, którego się nie lubi...

Ohuj już się pogubiłem, na fazie się nie pisze. Yo.
Profile CardPM
+Quote Post



Go to the top of the page
Start new topic