|
Inkluzo masz mój miecz. Obiecuję ci że następne wybicie poświece na to, chociaż wątpie by to coś dało- za słabo jeszcze panuje nad fazą. WIem, że to nie takie proste jak sie mówi, ale otwórz się na perspektywy. To, co nazywasz sobą to osobowość którą uformowałeś z czasem. To na pewno umrze. Nie skupiaj sie na tym, skup się na percepcji, na chwili. Nawet jeśli dane ci jest kopnąć w kalendarz a tego nie chcesz, nie bedzie to żadnym końcem, tylko początkiem twojej zabawy :-) wiesz, że to szurnięte miejsce jest podtwierdzeniem istnienia czegoś poza rzeczywistością fizyczną. Nie popadaj w deprechy. Aloha wyszedł z tego i ty wyjdziesz, wierz tylko w siebie i w sens całego tego cyrku :-)
ps. nie pisze to żeby cie pocieszyć i pogłaskać po główce, spróbuj zrozumieć to co napisałem :) 3mam kciuki. Wpadaj czasem na chata dla podniesienia nastroju.
|