CYTAT(qwerrty @ 03.11.2009 - 21:39)

Ale skoro niektórzy twierdzą, że takie istoty istnieją to czemu miało to być kłamstwo. Ty się nie spotkałeś. Manroe się nie spotkał, a może inni tego doznali?
Co do tych wierzeń, to czy istnieje w ogóle jakaś nazwa na tą "religię"? Są jakieś zasady? Czy jest to po prostu luźne wierzenie w istoty nadprzyrodzone nie związane z Bogiem chrześcijańskim.
Tematem postu była modlitwa...a doszliśmy znów do kłótni o podłożu katolickim.
Widocznie Majster miał rację, i ten temat był na to skazany.
Ale do rzeczy.
Zaznaczam,że mówię za siebie.
Tak, NP to coś co znamy. Nie wierzymy- lecz wiemy o ich istnieniu. Możemy ich usłyszeć, zobaczyć, dotknąć.
To są PRZYJACIELE którzy pomagają w potrzebie. Najlepsi z najlepszych, emanujący czystą, bezinteresowną miłością. Nie chcą nic w zamian.
I zwykłe dziękuję w zupełności wystarczy.
Nie oddajemy im czci. To nie jest religia.
Masz przyjaciela?? prosisz go czasem o radę, pomoc w trudnej sytuacji??
To jest to samo.
A tak wygląda definicja religii:
Religia – system wierzeń i praktyk, określający relację jednostki do różnie pojmowanej sfery sacrum, czyli świętości i sfery boskiej. Manifestuje się ona w wymiarze doktrynalnym (doktryna, wiara), w czynnościach religijnych (np. kult czy rytuały), w sferze społeczno- organizacyjnej (wspólnota religijna, np. Kościół) i w sferze duchowości indywidualnej (m. in. mistyka).
Relacja jednostki do sacrum koncentruje się wokół poczucia świętości – chęci zbliżenia się do sacrum, poczucia lęku, czci czy dystansu wobec niego.
I już wszystko jasne??
PS.
Wychodzę z ciała od ponad 14 lat i dopisuję się do listy osób które nie spotkały po tamtej stronie bohaterów katechizmu.