|
Kiedyś gdy się wyciszałem i próbowałem z oddechem to również mnie dusiło. Przestawałem na chwilkę oddychać. Oddech stawał się wolniejszy. Gdy go obserwowałem, to się zatrzymywał. Po chwili wpadałem w panikę , gdyż brakowało mi tlenu . Wiele razy mi się to przytrafiało. Przestałem się zajmować tymi ćwiczeniami, bo tylko się strachu najadłem , ze niechybnie umrę. Ten strach powstawał gdy tlenu mi brakowało a ja zwalniałem za szybko prace płuc. Dopiero gdy zapominałem o oddychaniu a praca pluć nabierała autonomii, dostosowywała się do moich potrzeb, to udawało mi się to jakoś zsynchronizować . Teraz nawet gdy siedzę przed kompem, zwalnia mi się natychmiast oddech. Koncentracja mi wzrasta. Tak jak bym blokował w ciele fizycznym chęć do ruchu na korzyść wewnętrznych doznań. W czasie pracy, gdy zmuszony jestem do koncentracji również zmienia mi się oddech. Staje się długi i bardzo wolny. Zwiększam prędkość myśli. Decyzje podejmuje z łatwością i wyciągam szybciej wnioski.. Umiejętność ta zdobyłem w czasie pracy, gdy koncentrowałem sie na problemach. Przy programowaniu umysłu, dzieje się podobnie. Siadając do mentalek odczuwam natychmiast jak praca pluć się zwalnia, nie wymuszam tego i nie staram się za bardzo obserwować. Ćwicząc oddechy nabiera się wprawy, bez zagrożenia dla ciała. Mnie się jednak nie chciało tego uczyć i daje fizycznemu ciału samodzielność w pracy z rytmem oddechu. Pytanie Podróżnika nie jest głupie. Wielu ma podobne obawy. Dla mnie papierosnika i alergika z tendencja do astmy, było bardzo ważne zrozumienie tego załamania sie oddechu. Serca paniką, czy obawą raczej nie zatrzymasz a oddech tak. By pozbyć się strachu przestań oddychać na chwile, wielokrotnie to ćwicz i obserwuj.. Zobaczysz co się stanie. Rozerwie cie wręcz na na strzępy i przymusi samo do oddychania. Tak się tez dzieje w transie. Nawet gdy sobie tego nie życzysz i masz najstraszniejsze wizje, będziesz dychał aż do śmierci ( tej naturalnej oczywiście), no chyba, ze pękniesz jak balon wcześniej ze strachu:) Ludzie sie rożnych rzeczy boja. Wczoraj spotkałem kolesia, starszego Greka co widzi ludziki. Na 20 centymetrów wysokie i latają wokół niego. Mówił , ze w Atenach jest taka góra w której mieszkają. Widział nawet zdjęcie w gazecie, udało się jednego sfotografować. Ha ha , myślałem sobie, ten to ma jazdy. Przypomniałem sobie wtedy jak to sam parę godzin wcześniej widziałem jak jakieś pokret astralny na 20 cm. latał po ścianach. Grek był tak na nie sfiksowany , ze sam je wytwarzał. Zadaniem antycznych lodzików było jedynie podglądanie co on robi. Taki jest strach, robimy mysloksztalty co mogą nas nawet wykończyć. Jeżeli będziesz sie obawiał często uduszenia , czy powstrzymania akcji pracy serca w medytacji zrobisz sobie dusiolka, a potem ci lekarze powiedzą, ze to psychosomatyczne zmiany. Jeżeli ktoś z was się czego obawia, powinien najpierw pokonać strach, jakoś okrężnie a dopiero potem kontynuować ćwiczenia. pozdro działacze jeje
|