|
Przytocze historyjke, którá opowiedzial mi ostatnio przyjaciel:
Do mistrza przyszedl mlody chlopak na nauki. Po pewnym czasie sfrustrowany, ze tylko sprzáta i medytuje i niczego sie jeszcze nie dowiedzial o oswieceniu poszedl do mistrza i wylal mu swoje zale... Mistrz go spytal: ile tu juz jestes? Uczen odpowiedzial: 2 miesiace! Mistrz na to: jak spedzisz ze mná 10 lat to mozemy wrócic do tego tematu ... Na co mlody uczen sie bardzo rozczarowal i zdenerwowany ruszyl w kierunku bramy wyjsciowej... Wtedy mistrz niespodziewanie skoczyl na niego i calá jego glowe zanurzyl w pobliskiej kaluzy az mlody zaczál wierzgac i topic sié. Po krótkiej chwili mistrz wyciágnál jego glowe spod wody i spytal: O czym myslales jak sie dusiles?? Chcialem zlapac choc odrobine powietrza! -wysapal mlody czlowiek A mistrz rzekl: kiedy bedziesz chcial *oswiecenia tak bardzo jak chciales powietrza tam pod wodá to wtedy mozemy porozmawiac o oswieceniu.
*w miejsce oswiecenia mozna sobie wstawic np. wolnosc, prawda, szczéscie...
|