|
Podpowiem w kontekście ulubionej tutaj miłości - najpierw jest zauroczenie, potem fascynacja a na końcu zostaje nam czysta przyjemność z bycia z drugą osobą, bo ją znamy, bo nie trzeba przed nią udawać, bo mamy regularnie seksik itp, itd - tak jest ze wszystkim - jeśli już poznałeś dobrze oobe, to nie pozostało ci nic innego jak regularne czerpanie przyjemności z samego zjawiska - po co chcesz znowu się męczyć i marnować każdą noc na 4+1 - teraz sobie spokojnie wylatuj kiedy masz na to ochotę albo po prostu baw się w spontanach...
A jak oddasz wreszcie akcję w ręce podświadomości, to wysublimowane scenariusze sprawią na nowo sporo zabawy.
|