CYTAT(Lexie @ 13.12.2009 - 18:18)

Witam :)
Jestem tu nowa więc jeśli zakładam temat w nieodpowiednim dziale to przepraszam ;).
Otóż jakiś czas temu przypadkiem trafiłam na forum, na którym ludzie dzielili się doświadczeniami z tej dziedziny. Przeczytałam wszystkie posty lekko uśmiechając się do monitora. Odezwał się we mnie wrodzony racjonalizm i uznając te wszystkie opowieści za wyssane z palca poszłam spać. Rano obudziły mnie wibracje i czułam po prostu, że "coś chce ze mnie wyjść". Przestraszyłam się, poruszyłam, i kiedy znów próbowałam zasnąć sytuacja się powtarzała. Od tamtej pory czasem budzą mnie wibracje, które szybko przerywam. Jakiś czas temu postanowiłam jednak, że spróbuję wejść w stan OOBE. Zajęło mi to ok. 10-15 sekund, jednak fakt, że już na wstępie jakiś nieznany głos poinformował mnie o rychłej śmierci jakiegoś dziecka przeraził mnie i od tamtego momentu nie chciałam mieć nic wspólnego z OOBE, ale nie mogłam. Ostatnio doszło już do tego, że śnię o tym, że wychodzę z ciała.
Można to jakoś przerwać?
Ja też przerwałem kiedyś swoje doświadczanie OBE, bo miałem silne i długotrwałe lęki, ale czułem się też zmęczony tym, że nie mogę normalnie sobie zasnąć. Dlatego Cię rozumiem. Niemniej teraz żałuję, że zaniechałem OBE. Teraz, po latach jest mi o wiele trudniej wprowadzić się w taki stan, jaki wtedy przychodził do mnie samoczynnie. A zjawisko jest naprawdę wyjątkowo niezwykłe.
Jeśli naprawdę chcesz zerwać z OBE to spróbuj wyrażać przed snem intencję spokojnego snu.
Co do słyszanego "głosu" - to nie musiał być prawdziwy głos, to mogła być Twoja interpretacja stanu wibracji. Ludzie postrzegają wibracje na różne sposoby.... szum, grzmot, wyładowania elektryczne, trzęsienie ziemi, pisk - to tylko niektóre. Ja któregoś razu odebrałem je jako ciągłe gdakanie ;) innym razem pojawiła się przy mnie dziewczyna i złożyła ręce przy policzku, jakby chciała mi pokazać, że mam iść "lulu" :)
Miałem też spotkania z Opiekunami, którzy pomagali mi, gdy ich o tą pomoc prosiłem.... wierz mi, to są doświadczenia, które zostają w Tobie na całe życie... :) Dobrze się zastanów, bo drugiej szansy możesz juz nie mieć.