|
zgadzam się z set.hem... wszystkie nasze lęki mają jakąś przyczynę, spróbuj sam ją znaleźć... np. dlaczego bałeś się ludzi? czy dlatego, że bałeś się że Cię nie zaakeceptują, czy może bałeś się że Ci coś zrobią? ja nie wiem, ale Ty wiesz, dlatego Ty musisz znaleźć powód, dla którego czułeś się tak, a nie inaczej... dam taką wskazówkę, że wszelkie lęki w dużym stopniu jeśli nie całkowicie powoduje brak miłości... miłości do czegokolwiek... ona daje nam siłę, wskazuje dobry kierunek rozwoju, leczy i naprawia nasz umysł... niejednokrotnie miałem depresję i zawsze wyprowadzała mnie z niej miłość... ale nie chodzi mi tu tylko o miłość chłopaka do dziewczyny czy na odwrót, ale miłość do całego stworzenia, do wszystkiego :] moim zdaniem lekami nie wyleczysz złamanej duszy... problem tkwi w umyśle, a myśli nie są rzeczą materialną... a więc wiesz bracie co czynić - zacznij wreszcie doceniać i KOCHAĆ!! :D
|