|
Jose, to jak opisałbym energię na dzień dzisiejszy, to byłaby po prostu miłość... bo nic nie daje takiego kopa do działania jak ona ;P ... zaś gdy jej mi brak czuję, jakbym umierał, na nic nie mam siły, na nic nie ma siły i wszystko zdaje się tracić jakikolwiek sens i znaczenie... miłość to jedyna rzecz na świecie, jaka wg. mnie mogłaby być energią absolutną, napędzać każdą najmniejszą cząstkę, myśl, funkcję czy działanie wszechświata... nic innego na to miejsce mi nie pasuje... takie jest moje zdanie na temat energii
|