Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
> Na Krawedzi Lozka, Znalezione na Laughan World
arrain
post 05.03.2010 - 03:47
Post #1

Częsty Gość Rodziny
Grupa: Podróżnicy
**
Postów: 13
Dołączył: 07.04.2008
Nr użytkownika: 4064




Znalazlem taka metode na forum poswieconym naukom Don Juana i Carlosa Castanedy. Pelen opis mozna znalezc tutaj a przedstawiona przez Lagarto. Dla tych ktorym sie nie chce czytac linka podaje skrocona wersje.
PS
jesli ta metoda juz byla to prosba do moderatora o skasowanie posta

...Dobra pozycją jest zasypianie na boku, na krawędzi łóżka. ...

...Tak więc wracając do sedna czujecie, że zasypiacie, jesteście na boku, blisko krawędzi łóżka i zaczynacie się skupiać na oddechu...

Spróbujcie teraz poczuć się jak odwrócone wahadło (przypomina to trochę metronom) Jak? Już wyjaśniem ;)

Wddech - staracie się odczuć delikatne odchylenie ciała do tyłu, wydech - odchylenie do przodu. Z początku ruch ten może być odczuwalny jako mikroskopijny lub będziecie myśleli, że to wasze oddychające ciało buja się leciutko przy oddychaniu.

Teraz wasze zadanie będzie polegać na tym by się mocniej rozbujać :D Przypomina to trochę huśtanie się na huśtawce. Zauważycie, że im bardziej skupiacie się na oddychaniu przy wdechu lub wydechu i minimalnie za każdym razem go zwiększacie, tym "odchylenie" jest większe.

Jak wcześniej wspomniałem może wam się z początku wydawać, że to wasze ciało się "buja", ale przy większych odchyleniach możecie zauważyć, że są one zbyt mocne i nienaturalne. A dlaczego dobrze jest być na krawędzi łóżka? Otóż zdążacie do tego aby wychylenie było większe niż 45 stopni. Z tyłu, gdzie będziecie mieli nadal łóżko, trudniej jest sobie wyobrazić, że wtapiasz się w łóżko, a z przodu łatwiej jest sobie wyobrazić, że w maksymalnym odchyleniu jakby przekręcasz się lub odklejasz od tego co Cię trzyma i niejako spadasz z łóżka :D z ta różnicą jednak, że upadek ten nie jest fizyczny i by najmniej nie jest bolesny. Najczęściej spada się powoli jak piórko i jak puch opada na ziemie, czymkolwiek by ona nie była.

Przez cały ten czas starajcie się nie otwierać oczu dopóki się nie "odczepicie". To jest o tyle ważne, że może was wrócić do reala i cała zabawa od początku... Gdy już jesteście "poza" i otworzycie oczy, możecie ujrzeć różne rzeczy... Często może to być wasze śpiące ciało lub całkiem odmienna sceneria... :) Co dalej zależy już tylko od was....

Znena technika tylko sposob inny prawda? Moze komus ta metoda przypadnie do gustu.
Pozdro
Profile CardPM
+Quote Post
 
Start new topic
Odpowiedzi
dreamer_the_one
post 13.03.2010 - 15:22
Post #2

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 827
Dołączył: 12.05.2009
Skąd: Poznań
Nr użytkownika: 7097




CYTAT(Mano @ 13.03.2010 - 11:40) *
tos teraz rozwiazal moją tajemnice,bo mi 4+1 nie wychodzi. czyli do czego wrocic?
napisz, zeby wszyscy widzieli bo sie przyda


mano KONCENTRACJA :P
juz o tym pisalem i seth pisał, i wielu innych pewnie tez.
pisalem też że używam mantry- synchronizuje sentencje z oddechem("jestem swiadomy"), w ten sposob udaje sie zazwyczaj utrzymac klarowny umysł, bez bredniowych wizji, jakie sie ma, kiedy jest zamuła : )

moze stracisz swiadomosc na minute-kilka sekund przed fazą, ale najlepiej jak potrafisz bez utraty swiadomosci dojsc do paraliżu :) a dalej z górki. wychodzisz sam, albo wyrażasz intencje i coś cie wyciągnie. tak przynajmniej ja mam.

a mówiąc wracaj do podstaw mialem na mysli koncentracje i 4+1 :)
Profile CardPM
+Quote Post



Go to the top of the page
Start new topic