Zaczęłam czytać stronkę o holonach (http://www.mu6.com/kabbalah.html) i trafiłam na bardzo ciekawe treści. Zdaje się, że owa teoria jest w stanie wyjaśnić dosłownie wszystko.
Przykładowo, na podstawie pelastracji (czyli przenikania) pojedynczego holonu, wyjaśniono powstanie drzewa życia, na którym opiera się kabała, tarot i wiele innych. Podobnie z trójcą, yin-yang czy genezą wszechświata, której holonistyczna interpretacja w swej prostocie już zdążyła mnie mocno zainteresować. Ale nie o tym chciałam pisać. Połączyło się parę ciekawostek naukowych, które są następujące, a mogą stanowić podstawę mechaniki antygrawitacji:
1. Dotarłam w pewnym momencie czytania strony o holonach do fragmentu tekstu, cyt. “How is it possible to construct heavy objects out of objects that weigh nothing" (Dlaczego możliwa jest konstrukcja ciężkich obiektów, z obiektów które nic nie ważą) i odpowiedź "Only by creating mass out of pure energy” (Tylko przez utworzenie masy z czystej energii). Jest to cytat noblisty, fizyka o imieniu Frank Wilczek.
2. Teoria holonów opiera się na przenikających się wzajemnie warstwach pojedynczej membrany stanowiącej nieprzerywalną jedność, w wyniku tego powstają holony a energia się zagęszcza, ostatecznie tworząc masę
3. Kiedyś czytałam na temat (chyba) rosyjskiego naukowca Wiktora Grebiennikowa (więcej o nim na stronce
http://members.multimania.co.uk/sondyufo/W...ebiennikow.html ), który przez przypadek odkrył pole antygrawitacyjne (jeśli ktoś nie jest zbyt sceptyczny...). W skrócie: był biologiem, badał owady, odkrył że w pobliżu gniazda pewnego gatunku pszczół, pole grawitacyjne jest zaburzone. Dalej odkrył, że to pole tworzone jest na bazie interakcji warstw ułożonych wobec siebie w specyficznym geometrycznym układzie. Zaczął ekspetymentować z tworzeniem sztucznych struktur tego typu z różnych materiałów. Poniekąd stworzył przyrząd (nie wiem czy na bazie naturalnej czy sztucznej struktury), dzięki któremu mógł unosić się w powietrzu, czytaj - obejść ziemskie pole grawitacyjne.
I tutaj powyższe 3 punkty łączą się w jedno. Idąc dalej tym tropem myślowym, można założyć, że przy wynalazku Grebiennikowa pkt 3, zgodnie z teorią holonów pkt 2 (warstwy) i założeniem holonistycznym pkt 1 (energia+energia = masa), poprzez strukturę wartsw skomasowanych w jednym miejscu, jesteśmy w stanie wytworzyć własną masę (pkt 1), mającą własne pole grawitacyjne, a więc odginające pole grawitacyjne Ziemii.
To oczywiście na razie tylko przemyślenia, złożenie paru faktów, może to rozumowanie ma sens, może nie. W każdym razie coś w tym może być. Ciekawa jestem przemyśleń innych osób, które także napotkały się z powyższymi teoriami. Rezultaty mogą być bardzo interesujące.