Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
> Holony I Grebiennikow, Czyli Antygrawitacja
Asha
post 29.03.2010 - 17:10
Post #1

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 128
Dołączył: 21.03.2010
Skąd: Here
Nr użytkownika: 7849




Zaczęłam czytać stronkę o holonach (http://www.mu6.com/kabbalah.html) i trafiłam na bardzo ciekawe treści. Zdaje się, że owa teoria jest w stanie wyjaśnić dosłownie wszystko.

Przykładowo, na podstawie pelastracji (czyli przenikania) pojedynczego holonu, wyjaśniono powstanie drzewa życia, na którym opiera się kabała, tarot i wiele innych. Podobnie z trójcą, yin-yang czy genezą wszechświata, której holonistyczna interpretacja w swej prostocie już zdążyła mnie mocno zainteresować. Ale nie o tym chciałam pisać. Połączyło się parę ciekawostek naukowych, które są następujące, a mogą stanowić podstawę mechaniki antygrawitacji:

1. Dotarłam w pewnym momencie czytania strony o holonach do fragmentu tekstu, cyt. “How is it possible to construct heavy objects out of objects that weigh nothing" (Dlaczego możliwa jest konstrukcja ciężkich obiektów, z obiektów które nic nie ważą) i odpowiedź "Only by creating mass out of pure energy” (Tylko przez utworzenie masy z czystej energii). Jest to cytat noblisty, fizyka o imieniu Frank Wilczek.

2. Teoria holonów opiera się na przenikających się wzajemnie warstwach pojedynczej membrany stanowiącej nieprzerywalną jedność, w wyniku tego powstają holony a energia się zagęszcza, ostatecznie tworząc masę

3. Kiedyś czytałam na temat (chyba) rosyjskiego naukowca Wiktora Grebiennikowa (więcej o nim na stronce http://members.multimania.co.uk/sondyufo/W...ebiennikow.html ), który przez przypadek odkrył pole antygrawitacyjne (jeśli ktoś nie jest zbyt sceptyczny...). W skrócie: był biologiem, badał owady, odkrył że w pobliżu gniazda pewnego gatunku pszczół, pole grawitacyjne jest zaburzone. Dalej odkrył, że to pole tworzone jest na bazie interakcji warstw ułożonych wobec siebie w specyficznym geometrycznym układzie. Zaczął ekspetymentować z tworzeniem sztucznych struktur tego typu z różnych materiałów. Poniekąd stworzył przyrząd (nie wiem czy na bazie naturalnej czy sztucznej struktury), dzięki któremu mógł unosić się w powietrzu, czytaj - obejść ziemskie pole grawitacyjne.

I tutaj powyższe 3 punkty łączą się w jedno. Idąc dalej tym tropem myślowym, można założyć, że przy wynalazku Grebiennikowa pkt 3, zgodnie z teorią holonów pkt 2 (warstwy) i założeniem holonistycznym pkt 1 (energia+energia = masa), poprzez strukturę wartsw skomasowanych w jednym miejscu, jesteśmy w stanie wytworzyć własną masę (pkt 1), mającą własne pole grawitacyjne, a więc odginające pole grawitacyjne Ziemii.

To oczywiście na razie tylko przemyślenia, złożenie paru faktów, może to rozumowanie ma sens, może nie. W każdym razie coś w tym może być. Ciekawa jestem przemyśleń innych osób, które także napotkały się z powyższymi teoriami. Rezultaty mogą być bardzo interesujące.

Profile CardPM
+Quote Post
 
Start new topic
Odpowiedzi
Pavveł
post 31.03.2010 - 00:51
Post #2


Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 3855
Dołączył: 18.03.2008
Nr użytkownika: 3901




CYTAT(Asha @ 29.03.2010 - 17:10) *
To oczywiście na razie tylko przemyślenia, złożenie paru faktów, może to rozumowanie ma sens, może nie.

... nie ma sensu. gdyby jakiś przedmiot na ziemi nawet miał tak wielką masę, to po pierwsze Grebiennikow by go nie podniósł, a więc nie mógłby z tym nic zrobić :] a po drugie to coś tak by przyciągało inne przedmioty że znajdując się wiele kilometrów od tego przedmiotu, po prostu frunęlibyśmy w jego kierunku... dam Ci radę Asha... jeżeli Cię interesują takie rzeczy, weź się za prawdziwą fizykę... najpierw poznaj jej podstawy, aby móc zrozumieć te trudniejsze sprawy... fizyka ma sporo wiedzy na swoim koncie, ale niestety ludzie nie chcąc się jej uczyć, idą na łatwiznę, na około... a skutek tego taki, że powstają dziurawe, kiepsko uzasadnione teorie... (to że masa jest z energii to nie nowość w fizyce ;D )
Profile CardPM
+Quote Post
Asha
post 31.03.2010 - 01:59
Post #3

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 128
Dołączył: 21.03.2010
Skąd: Here
Nr użytkownika: 7849




CYTAT(Pavveł @ 31.03.2010 - 01:51) *
... nie ma sensu. gdyby jakiś przedmiot na ziemi nawet miał tak wielką masę, to po pierwsze Grebiennikow by go nie podniósł, a więc nie mógłby z tym nic zrobić :] a po drugie to coś tak by przyciągało inne przedmioty że znajdując się wiele kilometrów od tego przedmiotu, po prostu frunęlibyśmy w jego kierunku... dam Ci radę Asha... jeżeli Cię interesują takie rzeczy, weź się za prawdziwą fizykę... najpierw poznaj jej podstawy, aby móc zrozumieć te trudniejsze sprawy... fizyka ma sporo wiedzy na swoim koncie, ale niestety ludzie nie chcąc się jej uczyć, idą na łatwiznę, na około... a skutek tego taki, że powstają dziurawe, kiepsko uzasadnione teorie... (to że masa jest z energii to nie nowość w fizyce ;D )


Myślę że tutaj mogą działać pewne zasady, o których współczesna fizyka jeszcze nie wie. Grebiennikow opisywał to, że oddziaływanie owego urządzenia uzależnione było od pochylenia poszczególnych wartsw względem siebie. Czy to urządzenie wytwarzało własne pole grawitacyjne, czy tylko odginało ziemskie, nie wiem. Więc można na to spojrzeć z innej perspektywy, jako na przedmiot który tylko przekierowuje pole grawitacyjne. Można tu rozważać na różne sposoby i różnie też tłumaczyć.

Co do kwestii opanowania podstaw fizyki, zgodzę się i nie zgodzę. Najwięcej odkryć pojawiało się tam, gdzie ktoś nie wiedział, że czegoś nie da się zrobić, inaczej mówiąc: "think outside the box", myślenie nieliniowe, poza wytyczonym obszarem. Czasem za dużo wiedzy na dany temat po prostu przeszkadza. Bardziej kieruję się w stronę poznania intuicyjnego, które obchodzi wszelkie kłody typu ludzka mowa czy empiryzm naukowy.

Poza tym to nie jest tylko teoria, to raczej próba wytłumaczenia zjawiska które badał Grebiennikow.

Profile CardPM
+Quote Post
Pavveł
post 31.03.2010 - 09:35
Post #4


Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 3855
Dołączył: 18.03.2008
Nr użytkownika: 3901




CYTAT(Asha @ 31.03.2010 - 01:59) *
Myślę że tutaj mogą działać pewne zasady, o których współczesna fizyka jeszcze nie wie. Grebiennikow opisywał to, że oddziaływanie owego urządzenia uzależnione było od pochylenia poszczególnych wartsw względem siebie. Czy to urządzenie wytwarzało własne pole grawitacyjne, czy tylko odginało ziemskie, nie wiem. Więc można na to spojrzeć z innej perspektywy, jako na przedmiot który tylko przekierowuje pole grawitacyjne. Można tu rozważać na różne sposoby i różnie też tłumaczyć.

Co do kwestii opanowania podstaw fizyki, zgodzę się i nie zgodzę. Najwięcej odkryć pojawiało się tam, gdzie ktoś nie wiedział, że czegoś nie da się zrobić, inaczej mówiąc: "think outside the box", myślenie nieliniowe, poza wytyczonym obszarem. Czasem za dużo wiedzy na dany temat po prostu przeszkadza. Bardziej kieruję się w stronę poznania intuicyjnego, które obchodzi wszelkie kłody typu ludzka mowa czy empiryzm naukowy.

Poza tym to nie jest tylko teoria, to raczej próba wytłumaczenia zjawiska które badał Grebiennikow.


ha, czyli teoria :D ... mniejsza z tym... powiem Ci coś Asha... parę lat temu jak byłem w liceum myślałem podobnie jak Ty, jeśli chodzi o te sprawy... jednak teraz, kiedy mam więcej wspólnego z nauką, lepiej niż kiedyś wiem co to jest fizyka... prawda jest taka, że każdy kto nie miał kontaktu z matmą i fizyką po okresie liceum nie wie dużo o tych dziedzinach nauki... nie wyobrażasz sobie jak wygląda prawdziwa fizyka... jest ona ch******e trudna, ale jako argument za sobą ma MATEMATYKĘ, a trudno jest taki argument podważyć... haha, standardowa śpiewka o zasadach, o których nauka jeszcze nie wie... prawda jest taka, że większość ludzi nie wie jakie zasady odkryli fizycy i jak one działają... a potem wymyślają teorie, które nie dość że często podważają już udowodnione zasady, to jeszcze polegają one jedynie na spekulacjach, na niczym nie podpartych wymysłach... nie jestem całkiem sprzeczny tłumaczeniu po swojemu różnych zjawisk, to dobra sprawa i można w ten sposób wiele zrozumieć, ale przestrzegam po prostu przed zwykłą naiwnością... nie wierzcie we wszystko co piszą w internecie :) jeśli chce się obalać albo upgreadować naukę to najpierw warto dowiedzieć się co ta nauka ma już do zaoferowania, nie sądzisz? inaczej jest to wyważanie otwartych drzwi... poza tym skąd wiesz, że historia z Grebiennikowem jest prawdziwa? ;|
Profile CardPM
+Quote Post
Asha
post 31.03.2010 - 14:09
Post #5

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 128
Dołączył: 21.03.2010
Skąd: Here
Nr użytkownika: 7849




CYTAT(Pavveł @ 31.03.2010 - 10:35) *
prawda jest taka, że większość ludzi nie wie jakie zasady odkryli fizycy i jak one działają... a potem wymyślają teorie, które nie dość że często podważają już udowodnione zasady, to jeszcze polegają one jedynie na spekulacjach, na niczym nie podpartych wymysłach... nie jestem całkiem sprzeczny tłumaczeniu po swojemu różnych zjawisk, to dobra sprawa i można w ten sposób wiele zrozumieć, ale przestrzegam po prostu przed zwykłą naiwnością... nie wierzcie we wszystko co piszą w internecie :) jeśli chce się obalać albo upgreadować naukę to najpierw warto dowiedzieć się co ta nauka ma już do zaoferowania, nie sądzisz? inaczej jest to wyważanie otwartych drzwi... poza tym skąd wiesz, że historia z Grebiennikowem jest prawdziwa? ;|


Według mnie, to co zostało ruszone przez fizykę czy matematykę (przynajmniej oficjalnie) to dopiero pikuś. Hmm ja wychodzę z założenia, że mimo że jednak żyjemy w świecie tzw. fizycznym, to przenikają się przez niego najprzeróżniejsze plany, powstają niewytłumaczalne zjawiska, np. mnisi tybetańscy na których schną ręczniki podczas gdy siedzą na śniegach w mroźnych himalajach, jogini którzy lewitują, telepatyczny intuicyjny kontakt, przekaz energii, potęga przyciągania umysłu. Kiedyś śmiano się na pomysł lotu na księżyc, dziś to akceptowane zjawisko. Co chcę przez to powiedzieć, że jeszcze bardzo dużo nie wiemy, a coś mi podpowiada że i tak wszelkie zasady które wturują naszemu fizycznemu światu, można przy odpowiednim treningu nagiąć, odgiąć lub lokalnie anulować. Wszystko drzemie w umyśle, którego pole akceptacji i przekonań rzeźbi rzeczywistość. Dla tych, którzy nie wierzą w obe, spontaniczne wyjście z ciała rzadko zajdzie a jak już to zapewne się go wyprą. Powiedziałabym, że to bardziej sztuka szkolenia umysłu, a dopiero później następują wszelkie prawa fizyki, matematyki etc.

A co do historii Grebiennikowa, to nie mam pojęcia czy jest prawdziwa :) ale jak z wszystkim innym, nie odrzucam jej tylko dlatego że nie kłania się temu co dzisiejsza nauka akceptuje, porywa mnie natomiast jej piękno i prostota, i fakt że skłania mnie do myślenia i inspiruje.
Profile CardPM
+Quote Post
Pavveł
post 01.04.2010 - 00:36
Post #6


Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 3855
Dołączył: 18.03.2008
Nr użytkownika: 3901




CYTAT(Asha @ 31.03.2010 - 14:09) *
Według mnie, to co zostało ruszone przez fizykę czy matematykę (przynajmniej oficjalnie) to dopiero pikuś. Hmm ja wychodzę z założenia, że mimo że jednak żyjemy w świecie tzw. fizycznym, to przenikają się przez niego najprzeróżniejsze plany, powstają niewytłumaczalne zjawiska, np. mnisi tybetańscy na których schną ręczniki podczas gdy siedzą na śniegach w mroźnych himalajach, jogini którzy lewitują, telepatyczny intuicyjny kontakt, przekaz energii, potęga przyciągania umysłu. Kiedyś śmiano się na pomysł lotu na księżyc, dziś to akceptowane zjawisko. Co chcę przez to powiedzieć, że jeszcze bardzo dużo nie wiemy, a coś mi podpowiada że i tak wszelkie zasady które wturują naszemu fizycznemu światu, można przy odpowiednim treningu nagiąć, odgiąć lub lokalnie anulować. Wszystko drzemie w umyśle, którego pole akceptacji i przekonań rzeźbi rzeczywistość. Dla tych, którzy nie wierzą w obe, spontaniczne wyjście z ciała rzadko zajdzie a jak już to zapewne się go wyprą. Powiedziałabym, że to bardziej sztuka szkolenia umysłu, a dopiero później następują wszelkie prawa fizyki, matematyki etc.

A co do historii Grebiennikowa, to nie mam pojęcia czy jest prawdziwa :) ale jak z wszystkim innym, nie odrzucam jej tylko dlatego że nie kłania się temu co dzisiejsza nauka akceptuje, porywa mnie natomiast jej piękno i prostota, i fakt że skłania mnie do myślenia i inspiruje.


ustalmy coś proszę... tak naprawdę nie wiesz co "zostało ruszone" przez fizykę czy matematykę, prawda? nie chcę tu Cię atakować, chodzi o spójność wypowiedzi... rozumiem Cię, bo w Twoich poglądach widzę siebie sprzed paru lat :] ... wierz mi, nie zgłupiałem przez ten czas, a nauczyłem się sporo ciekawych rzeczy :)
matematyka opisuje rzeczy, o których sobie nawet nie wyobrażasz moja droga... to nie ta matma co się jej uczysz w szkole średniej... fajnie, że zgłębiasz tajemnice i możliwości umysłu... ja też ;) ... jedynie Cię przestrzegam, miej zdrowy rozsądek... zanim coś przyjmiesz, spróbuj rozpatrzeć za i przeciw... nie wszystko złoto co się świeci, tak nie każda teoria jest prawdziwa, nawet jeśli wydaje się ciekawa... takich teorii jest na pęki w necie... dam Ci radę... owszem, jeśli chcesz to czytaj sobie takie teorie, nie zaszkodzi jeśli zdrowo do tego będziesz podchodzić, ale przede wszystkim polegaj na sobie a w drugiej kolejności na nauce :]
... i jeszcze się odniosę do tej matmy czy fizyki... dziwne czemu uważasz (i nie tylko Ty) że współcześnie te dziedziny nauki są cokolwiek "niewystarczające" aby opisać pewne zjawiska, a potem próbujesz za ich pomocą uzasadnić swoje teorie :] ale wiedz, że kombinując za bardzo nauką, nie mając o niej za bardzo pojęcia, łatwo możesz wtedy strzelić sobie samobója... pozdrawiam ciepło : )))
Profile CardPM
+Quote Post
Asha
post 01.04.2010 - 12:54
Post #7

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 128
Dołączył: 21.03.2010
Skąd: Here
Nr użytkownika: 7849




CYTAT(Pavveł @ 01.04.2010 - 01:36) *
ustalmy coś proszę... tak naprawdę nie wiesz co "zostało ruszone" przez fizykę czy matematykę, prawda? nie chcę tu Cię atakować, chodzi o spójność wypowiedzi... rozumiem Cię, bo w Twoich poglądach widzę siebie sprzed paru lat :] ... wierz mi, nie zgłupiałem przez ten czas, a nauczyłem się sporo ciekawych rzeczy :)
matematyka opisuje rzeczy, o których sobie nawet nie wyobrażasz moja droga... to nie ta matma co się jej uczysz w szkole średniej... fajnie, że zgłębiasz tajemnice i możliwości umysłu... ja też ;) ... jedynie Cię przestrzegam, miej zdrowy rozsądek... zanim coś przyjmiesz, spróbuj rozpatrzeć za i przeciw... nie wszystko złoto co się świeci, tak nie każda teoria jest prawdziwa, nawet jeśli wydaje się ciekawa... takich teorii jest na pęki w necie... dam Ci radę... owszem, jeśli chcesz to czytaj sobie takie teorie, nie zaszkodzi jeśli zdrowo do tego będziesz podchodzić, ale przede wszystkim polegaj na sobie a w drugiej kolejności na nauce :]
... i jeszcze się odniosę do tej matmy czy fizyki... dziwne czemu uważasz (i nie tylko Ty) że współcześnie te dziedziny nauki są cokolwiek "niewystarczające" aby opisać pewne zjawiska, a potem próbujesz za ich pomocą uzasadnić swoje teorie :] ale wiedz, że kombinując za bardzo nauką, nie mając o niej za bardzo pojęcia, łatwo możesz wtedy strzelić sobie samobója... pozdrawiam ciepło : )))


Równie dobrze można powiedzieć, że i ty nie wiesz co ja wiem :) Takie są minusy kontaktu werbalnego. W swojej wypowiedzi przypominasz mi reakcje Edisona na wynalazek Tesli. Spróbuj wpierw rozpatrzeć za i przeciw owego tematu, jak sam o tym napisałeś. Jestem pewna że przyniesie to coś ciekawego tej rozmowie.

Podobnie nie wiesz na czym opieram swoje poznanie, podobnie nie wiesz czy historia Grebiennikowa jest prawdziwa ani tez czy powiazanie jej z teoria holonow ma prawosc bycia. Cechuje cie dokladnie to samo, co domniemywasz u mnie samej - niewiedza.

Zachęcam zamiast domniemywania kto co lepiej wie a kto wie mniej od drugiego skupic sie na glownym temacie i wyjsc z kontr/argumentami opartymi na logice/doświadczeniach/nauce. Tylko o to w tym wszystkim chodzi.

Co do poznania dwóch stron medalu, odnośnie łączenia nauki z metafizyką, zgodzę się z tobą, jednak nie do końca. W historii świata jaki obserwujemy, poznanie intuicyjne szamanów czy podróżników zachodzi znacznie dalej niż nauka jest w stanie dzisiaj dojść (chyba ze znow o czyms nie ucza w szkole). Wiec po raz kolejny zgodze sie z toba ze najpierw nalezy polegac na swoim własnym poznaniu, niz na nauce. Tym bardziej, że własne poznanie nie potrzebuje słów żeby coś opisywać ani udowadniać. To się wie. Dlaczego nie wybierzesz sie w mentalu/astralu tam i odszukasz, na ile te postulaty mają rację bytu, lub znając bardzo dobrze arkana matematyki i fizyki jak sam twierdzisz, nie podasz argumentów, które konkretnie ukierunkują powyższy temat?

CYTAT
moim zdaniem fizyk, astral, mental - to tylko nazwy... nic poprzez nie się nie rozumie... trzeba ich opisu, wiedzieć z czym to się je, z czym je można powiązać, jak użyć... wtedy człowiek tworzy sobie w umyśle powiązania do nazw... często padają te 3 nazwy... ale nich ktoś mi powie, co pod nimi widzi?


To jest zadanie dla umysłu. Rozprawka filozoficzna, rajd po suchych danych, chyba że ktoś sam doświadczył, bo inaczej to opisywanie kolorowego obrazu ślepemu. Hmm osobiście stawiam na własne poznanie, niż na opisy, nazwy i niedoskonałość leksykalną. Prawa półkula mózgowa ponad lewą. Doświadczenie ponad zawierzeniem. Świadomość prawdy, nad niedoskonałą logiką umysłu. Ciekawość nad wątpliwość. Możliwe nad niemożliwym, i takie tam.

Profile CardPM
+Quote Post

Posty w temacie
2 Stron V   1 2 >


Go to the top of the page
Start new topic