Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
> Te Wszystkie Niefizyczne Potwory
Koko1718
post 10.04.2010 - 16:45
Post #1

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 213
Dołączył: 09.04.2010
Skąd: Manchester
Nr użytkownika: 7886




Na wstępie zaznaczę,że nie udało mi się jeszcze doświadczyć OOBE.
Zaczęłam czytać Trylogię Monroa,a dokładniej "Podróże poza ciałem".
Jak wcześniej się nie bałam,mówiłam sobie "będzie przy mnie niefizyczny przyjaciel,on mną pokieruje,ochroni",to czytając zaczynam mieć coraz większego pietra..Ten cały obszar II to dla mnie jakaś tragedia!Te wszystkie 'demoniczne' istoty wzbudzają we mnie przerażenie i zniechęcają do OOBE..
Jak to jest?Czy ta niefizyczna postać jest w stanie mi zrobić krzywdę?Co takiego może mi grozić z jej strony?Co,jeśli znajdę się w jakiejś niebezpiecznej sytuacji,skąd będę wiedzieć co powinnam zrobić?Czy nie wpadnę w jakąś pułapkę?Czy nie stanie mi się tam coś złego?Czy ktoś/coś może mnie tam uwięzić?
Po prostu skąd będę wiedziała w jaki sposób powinnam się zachować?
Przeraża mnie to na tyle,że na razie zaniechałam prób wyjścia z ciała..
Profile CardPM
+Quote Post
 
Start new topic
Odpowiedzi
Amras84
post 12.04.2010 - 22:46
Post #2

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 389
Dołączył: 05.01.2010
Skąd: Jaworzno/Cieślin
Nr użytkownika: 7649




Ok. Wiemy że mamy sie nie bać. Pozostaje inny problem, który przez wielu jest bagatelizowany lub wręcz uważany jest za nieistniejący. Chodzi o tzw. nocne zmory lub inaczej wampiry energetyczne (ja to utożsamiam chociaż nie wiem czy to nie powinny być różne pojęcia). Nie twierdzę że sie boję, ale sądzę iż problem istnieje. Już od bardzo dawna starzy ludzie twierdzili iż istnieją tzw. nocne zmory, czyli ludzie, którzy śpiąc, opuszczają swe ciała (często nieświadomie) i atakują z tego poziomu innych ludzi. Piszę o tym bo wydaje mi sie iż ostatniej nocy byłem ofiarą takiego ataku. Dlaczego tak sądzę? Wstałem dzisiaj rano. Czułem się dziwnie nieswojo, chociaż fizycznie było wszystko ok poza jednym drobnym mankamentem: Otóż bolało mnie lewe ramię. Normalnie bym się nie przejął bo mimo młodego wieku dokucza mi reumatyzm, ale gdy spojrzałem na obolałą rękę zobaczyłem sporych rozmiarów, brzydki ślad. Moja matka stwierdziła że to wygląda jak ugryzienie lub tzw "malinka" po ssaniu. Niestety nie miało mnie co i kiedy ugryźć, zwłaszcza w nocy gdy spałem w swoim łóżku. O dziwo ślad po kilku godzinach zniknął, ręka też przestała boleć, za to do tej pory mam potworny ból głowy, gorąco mi na twarzy i ogólnie bardzo dziwnie się czuję. Znam sposoby na skuteczną obronę przed czymś takim, ale przestałem je praktykować gdyż nieco zwątpiłem w tzw. zmory czy wampiryzm energetyczny. No i takie cosik mi sie przytrafiło. Co o tym sądzicie?
Profile CardPM
+Quote Post



Go to the top of the page
Start new topic