Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
> Te Wszystkie Niefizyczne Potwory
Koko1718
post 10.04.2010 - 16:45
Post #1

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 213
Dołączył: 09.04.2010
Skąd: Manchester
Nr użytkownika: 7886




Na wstępie zaznaczę,że nie udało mi się jeszcze doświadczyć OOBE.
Zaczęłam czytać Trylogię Monroa,a dokładniej "Podróże poza ciałem".
Jak wcześniej się nie bałam,mówiłam sobie "będzie przy mnie niefizyczny przyjaciel,on mną pokieruje,ochroni",to czytając zaczynam mieć coraz większego pietra..Ten cały obszar II to dla mnie jakaś tragedia!Te wszystkie 'demoniczne' istoty wzbudzają we mnie przerażenie i zniechęcają do OOBE..
Jak to jest?Czy ta niefizyczna postać jest w stanie mi zrobić krzywdę?Co takiego może mi grozić z jej strony?Co,jeśli znajdę się w jakiejś niebezpiecznej sytuacji,skąd będę wiedzieć co powinnam zrobić?Czy nie wpadnę w jakąś pułapkę?Czy nie stanie mi się tam coś złego?Czy ktoś/coś może mnie tam uwięzić?
Po prostu skąd będę wiedziała w jaki sposób powinnam się zachować?
Przeraża mnie to na tyle,że na razie zaniechałam prób wyjścia z ciała..
Profile CardPM
+Quote Post
 
Start new topic
Odpowiedzi
Zielarz Gajowy
post 13.04.2010 - 16:04
Post #2

Dupa Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 15165
Dołączył: 09.03.2010
Skąd: Las
Nr użytkownika: 7816




Nie ma się czego bać. Przecież to po Ziemi chodzą najgorsze potwory (seryjni mordercy, gwałciciele, pedofile). To na Ziemi jest pełno wampirów energetycznych. Taki urok życia na Ziemi. W "poza" czy w snach możemy z nimi walczyć myślami a w bezpośredniej konfrontacji z bandziorem z nożem w ręku co możemy? Jest duże prawdopodobieństwo, że zginiemy. Nie słyszałem o śmierci człowieka w oobe a o zamordowanych, zgwałconych ludziach na Ziemi słyszy się codziennie.

Miałem kiedyś taki sen. Obudziłem się w wielkiej krypcie. Leżałem w trumnie. Podniosłem głowę i zerknąłem w lewo. Widziałem wiele innych trumien a w nich ciała. Przede mną to samo. Wokół mnie latało wiele dusz, zmor. W pewnym momencie jedna z nich dopadła mnie i chwyciła za gardło. Dusiła...włożyłem ręce pomiędzy jej szpony i odrzuciłem. W tym momencie obudziłem się ze sporą zadyszką. Nie dałem się. Od tamtej pory żadne zmory mnie nie atakują bo wiedzą, że jestem silny. Może tak to właśnie działa...świadomość bycia silnym. Jeżeli ktoś dopuszcza do siebie chociaż krztynę obaw, lęków to negatywne moce to wykorzystają bez wahania.
Profile CardPM
+Quote Post



Go to the top of the page
Start new topic