Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
> Intuicja, instynkt podświadomość czy?
White Tiger
post 16.04.2010 - 02:37
Post #1

Znajomy Rodziny
Grupa: Podróżnicy
****
Postów: 38
Dołączył: 19.03.2010
Skąd: New York
Nr użytkownika: 7845




Według psychologii jest ona procesem myślowym działającym na wyższym poziomie abstrakcji niż myślenie logiczne i polega na dopasowaniu jakiegoś problemu, pomysłu do szablonów znajdujących się już w naszej podświadomości. Jest procesem którego nie można kontrolować, możemy skorzystać lub nie z rozwiązań podsuwanych nam przez intuicję. I że często mylona jest z przeczuciem o podłożu emocjonalnym. - Kobieca intuicja "Jedna z teorii głosi, że obie płci mają taką samą zdolność do rozwijania intuicji, ale w przypadku płci męskiej, ze względów kulturowych, wywyższane jest myślenie logiczne nad intuicję. Stąd też intuicja przypisywana jest stereotypowo tylko kobietom." Dla psychoanalityka C. G. Junga jest ona rodzajem instynktowego pojmowania, co oznacza, że rozumiemy coś całkowicie, bez wyjaśniania, jak i dlaczego coś się dzieje. Niektórzy ludzie twierdzą jednak, że coś takiego jak intuicja nie istnieje. Ja uważam że intuicja istnieje i nie raz się o tym przekonałem. Najgorsze w tym jest dla mnie to, że nie zawsze korzystam z podpowiedzi, są one tak ciche że trudno je dostrzec w natłoku różnych myśli i kombinacji w czasie rozwiązywania jakiegoś problemu. Po jakimś czasie kiedy coś nie tak pójdzie - myślę - czemu nie zrobiłem właśnie tak jak przez chwilkę pomyślałem. Myślę że intuicja to nie jest jakiś zapis w podświadomości czy instynkt jak u Junga. Według mnie mogą to być podpowiedzi naszego duchowego opiekuna lub innych naszych przyjaciół duchowych. A może jakiś rodzaj jasnowidzenia ( ale i jasnowidzenie jest przecież jakimś przekazem). A co wy o tym myślicie?. Z chęcią przeczytamy i inne wypowiedzi OOBEnautów.
Profile CardPM
+Quote Post
 
Start new topic
Odpowiedzi
Asha
post 17.04.2010 - 15:44
Post #2

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 128
Dołączył: 21.03.2010
Skąd: Here
Nr użytkownika: 7849




Dzięki za przypomnienie tego :)
Pamiętam u siebie odpytywanie na lekcjach polskiego, śmiertelna cisza, wszyscy wzrok spuszczony, nie daj boże zwrócić na siebie uwagę, wydać jakiś odgłos, nie daj boże podnieść oczy i spojrzeć na nauczyciela bo wtedy to już na pewno gleba ;)

Była to pewna mieszanka przeczuwania/wytwarzania. Raczej nie "tylko nie mnie" bo to działałoby odwrotnie, sęk był nie skupiać uwagi na sobie, jakby wytworzenie wokół siebie próźni gdzie nie jest się zauważanym, jakby oko nauczyciela ślizgało się i nie mogło zatrzymać na danej osobie ;) czysty niepokój to pewnie pożywka dla belfra bo przecież właśnie na to poluje, a to zapewne widać już gołym okiem kto coś wie a kto nie ma zielonego pojęcia i telepie obawami i tak też się zdażało wtopić hehe

Ja stawiam na połączenie intuicji z przyciąganiem. Pewien rodzaj umiejętności odczytania otaczającego i dalszego myślokształtu z umiejętnością jego świadomego/lub nie, mimowolnego/ lub nie, deformowania.
Profile CardPM
+Quote Post



Go to the top of the page
Start new topic