Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
> Pierwsze Wyjście, potrzebuje kilku porad
ravaeleven
post 15.05.2010 - 13:08
Post #1

Przechodzień
Grupa: Podróżnicy

Postów: 3
Dołączył: 15.05.2010
Nr użytkownika: 7944




Nareszcie mi się udało! Wyszedłem jestem dumny z siebie. co prawda wyszedłem na bardzo krótką chwile... dobra zacznę od początku bo nikt nie zrozumie ocb. Zacznę od tego że wczoraj wieczorem wypaliłem spora ilość marichuany zanim poszedłem spać (a wszystkich przeciwników owej roślinki zapraszam do obejrzenia filmu "The Union" w którym jest opowiedziana cala prawda o tej roślinie. tutaj daje wam link "http://www.youtube.com/watch?v=mnYFBpZIlPE"). i odzyskałem świadomość jakoś nad ranem w tej kopulastej przestrzeni. Pomyślałem sobie że chce teraz wyjść i wcale długo nie musiałem czekać, juz po kilku minutach czułem zaczynające się wibracje. Zawsze w tym momencie strach brał górę i się wybudzałem ale tym razem wcale się nie bałem, bylem wyluzowany i zrelaksowany i wydaje mi się że owa marichuana mi w tym bardzo pomogła. Poddałem się wibracją i znowu nie musiałem długo czekać. Poczułem jak odrywam się od ciała fizycznego i w głowie miałem tylko jedna myśl w stylu "O ku*wa!! To jest to!! Nareszcie się udało!!". Nie miałem problemu z oddzieleniem się od ciała, nie czułem żadnego oporu ani niczego ale wstałem z łóżka (wszystko działo się w moim pokoju) bardzo chwiejnym krokiem jakbym nie umiał chodzić albo jakbym był zdrowo upity, wyraźnie czułem że jestem bardzo słabo dostrojony i widziałem wszystko w samych ciemnych kolorach a właściwie to nie widziałem tylko czułem bo zmysł wzroku miałem jakby wyłączony (wydaje mi się że to przez to kiepskie dostrojenie). Czułem dookoła siebie wszystkie przedmioty z pokoju, były one dokładnie takie same jak w świecie fizycznym. Przypomniałem sobie porady Darka S. żeby podejść do ściany i starać się ja poczuć możliwie wszystkimi zmysłami co miało mnie dostroić ale gdy oparłem się tej ściany do której dotoczyłem się jak inwalida poczułem smutna myśl że zostało mi tu mało czasu że zaraz wrócę (i tu pierwsze pytanie czy to był ten tak zwany wewnętrzny wskaźnik?) i zrobiło mi się smutno że nie uda mi się lepiej dostroić. Po tej myśli byłem już w CF ale nie czułem żadnego powrotu do ciała poprostu jakbym przełączył na inny kanał w tv. Klik i jestem w CF. Co mam robić żeby dłużej tam zostać? Czemu tak dziwnie się chodziło i czy to że nie widziałem normalnie to przez nie dostrojenie się???
Profile CardPM
+Quote Post
 
Start new topic
Odpowiedzi
Kimkolwiek
post 15.05.2010 - 15:27
Post #2

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 199
Dołączył: 18.03.2010
Nr użytkownika: 7839




Fajnie, ale wiesz ja wole wychodzić, bez maryśki. Na razie głównym problemem z wychodzeniem z ciała dla mnie jest strach i... swędzenie, niech go szlag trafi relaksuje się a tu mnie coś swędzi, to jest 1000 razy gorsze od strachu. Już wolał bym wychodzić w koszmarze niż, drapać się co chwila.
Profile CardPM
+Quote Post



Go to the top of the page
Start new topic