|
Tez bedac dzieckiem lunatykowalam..Roznie to przebiegalo..albo lezalam i dusilam sie poduszka (relacja babci,ktora rzekomo sciagala ze mnie poduszke,nie pamietam),albo chodzilam po domu zgaszajac i zapalajac swiatlo..albo chodzilam z koldra po przedopokoju.Mialam tez rozne powracajace koszmary,ktorych sensu nie rozumiem do dzisaj.. np snilam wiele razy,ze jezdze winda,ktora zacina sie na najwyzszym pietrze.te ostatnie pietro bylo dla mnie jak pieklo..to bylo straszne,nienawidzilam tego snu..Nigdy nie mialam leku wysokosci,nigdy nie mialam strachu przed winda,bo uzywalam jej odkad sie urodzilam..skad wiec takie sny? to co dziecko ma w glowie niekoniecznie musi brac sie od jego jakichs lekow powstalych podczas dnia czy tego co oglada przed snem. nie wiem czy szukanie przyczyny cos da,bo to jak szukanie igly w stogu siana..niemiej jednak warto sprobowac,moze akurat sie trafi? emocje natomiast to cos,co trafia do dzieci najlepiej,wiec tak jak zbychu mowil najlepiej skupic sie na nich.. moja siostra tez miala jakies koszmary bedac dzieckiem,dowiedzialam sie tego niedawno.to byl okes kiedy NIENAWIDZILA spac..nigdy nikomu o tym nie mowila.moze gdyby powiedziala,gdyby otrzymala odpowiednie wsparcie cos by to zmienilo? no nic,kazdy ma koszmary,dzieci najczesciej,gdyz maja jeszcze swoj fantazyjny obraz swiata..cokolwiek zdecydujesz jest szansa ogromna,ze wlasnie samo to minie..
|