|
Tom jednak, żeby do tego dojść trzeba to zrozumieć, przefiltrować na sobie wszystkie te śmieci, i skumać to. Niektórym udaje się to po dniu innym po latach, w zależności od osoby. Niektórzy od początku ufają sobie, niektórzy tą ufność nabywają. Nam to może wydawać się oczywiste i pewne, dla innych wcale takie nie musi być :)
Wszystko mamy przed oczami, jednak wiele jest nieznanego. Skupiając się tylko na tym znanym blokujemy drogę dla tego drugiego. Ja mam zamiar medytować latami, bo dla mnie medytacja to nie tylko tu i teraz, to jest również zrozumienie i doświadczenie, dzięki któremu zdobywamy levele :) Chcę pozostać otwarty w każdej dziedzinie, i nawet nie nazywać zjawisk, bo sama nazwa już zacieśnia w strefy znanego ( u Castanedy tzw. tonal ). Nawiązując do tego, że mamy to przed oczyma, cytat z książki Castanedy:
" Pobierając u mnie nauki, nie tyle uczysz się magii, ile poznajesz sposoby oszczędzania energii. To dzięki temu będziesz mógł kiedyś wykorzystać niektóre z pól energetycznych, które teraz nie są dla ciebie dostępne. Tym właśnie jest magia: umiejętnością posługiwania się polami energetycznymi, które nie biorą udziału w postrzeganiu zwykłego, znanego nam świata. Magia jest stanem świadomości; zdolnością do postrzegania czegoś, co wykracza poza zasięg zwykłej percepcji. Wszystko, czego cię nauczyłem i co ci pokazałem, miało cię przekonać, że istnieje coś więcej ponad to, co widzimy. Nie potrzebujemy osoby uczącej nas magii, ponieważ tak naprawdę nie mamy się czego uczyć. Nauczyciel jest po to, by przekonać nas, że niezmierzoną władzę mamy w zasięgu ręki. Cóż za paradoks! Każdemu wojownikowi podążającemu drogą do wiedzy wydaje się nieraz, że uczy się magii. Prawdziwy sens jego drogi polega na przyzwoleniu ? po pewnym czasie wojownik przekonuje się, że w jego wnętrzu drzemie moc, którą można wykorzystać. "
|