|
Witam, podkresle na wstepie ze jestem amatorem a o czyms takim jak oobe dowiedzialem sie doslownie przed chwila szperajac w necie, poniewaz ja i moja narzeczona jestesmy bardzo zaniepokojeni ostatnimi wydazeniami i prosimy o rade ;/
Hm od czego by tu zaczac, moze od opisania moich wczesniejszych doswiadczen? Oto one: ...Bedac dzieckiem mialem wiele proroczych snow, potrafily mi sie przysnic niektore wydazenia z 3 kolejnych dni pod rzad.Mysle ze dalej przytrafiaja mi sie takie sny, poniewaz czesto odczowam uczucie deeja wu..od paru lat zaczelem uzyskiwac swiadomosc oraz kontrole nad swoimi snami oraz czesto je pamietac,badz odczucia z rzeczy ktore w nich robilem.Z biegiem lat ta umiejetnosc sie nasilila i na chwile obecna, gdy mam taki sen budze sie z takim odczuciem z podswiadomosci "Ze juz to w ogromnym stopniu opanowalem" ze juz robie co chce, i zaczelem rozumiec jak bardzo we snie zaczynam kierowac soba za pomoca mysli,zazwyczaj unosze sie nad ziemia,potrafie przenikac przez sciany, pokonac kazdego, poleciec w wybranym kierunku, probowac przewidywac pewne zdazenia. Od tego roku budzac sie mam takie dziwne uczucie "Czemu w rzeczywistosci nie moge kierowac tak dobrze wszystkiego umyslem i mysla, badz unosic sie, przeciez tak dobrze to juz opanowalem"( - tak mi mowi umysl)
Od okolo roku wydaje mi sie ze podczas snu zaczolem opuszczac cialo..Zawsze wyglada to tak , ze spiac sobie w najlepsze i sniac inne sny, nagle sie budze! ogladam sobie wszystko co sie znajduje do okola mnie i uswiadamiam sobie,o cholera ja sie wcale nie obudzilem! Widze wszystko do okola na raz,jakbym mial wieksze pole widzenia niz moge widziec oczami, i zaczynam odczowac swiadomosc istnienia jeszcze poza mna,spiacego w najlepsze ciala, w miare postepu "Polapywania sie ze sie jednak nie obudzilem" zaczynam odczowac pulsowanie z tylu glowy...puls przybiera na sile oraz zaczynam odczowac drgawki na calym ciele,jakby z zimna jednak nie odczowam go. Czuje sie z tym zle i jest mi bardzo nieprzyjemnie wiec zawsze postanawiam sie wybudzic jak najszybciej..staram sie cos powiedziec, sprawic zeby to co mowia moje mysli powiedzialy usta jednak jest to bardzo trudne,staram sie poruszyc reka lub noga z podobnym efektem! zazwyczaj mi sie to nie udaje..zaczynam wpadac w panike i czuje sie bezsilny ze nie moge sie obudzic a pulsowanie sie nasila...w koncu zaczynam wyczowac czyjas obecnosc....wtedy sobie mysle zazwyczaj...czego ode mnie chcesz...po co mi to robisz..?jednakze nigdy nie czulem sie tak negatywnie i nie czulem tak zlej aury od tej osoby jak zeszlej nocy,zawsze mialem swiadomosc ze to ja sie sle obudzilem,a ostatniej nocy obwinialem o to ta osobe ktora kryla sie gdzies w mroku..
Owej ostatniej nocy obudzilo mnie pulsowanie i drgawki,szybko zdlaem sobie sprawe ze nie obudzilem sie naprawde,zaczelem sie rozgladac po pokoju widzac wszystko jakby szukajac kogos jednak nie znalazlem,wiec postanowilem sie jak najszybciej wybudzic..dlugo nie dalem rady a pulsowanie i wibracje nasilaly sie..mialem wrazenie jak by mnie zaczynala bolec glowa a moj umysl nabieral obrotow i coraz szybciej pracowal...nagle poczulem czyjas obecnosc..ktora obwinilem odrazu o ten stan...postac zaczela emanowac bardzo negatywna energia....chcialem cos powiedziec...krzyczec...jednak robilem to tylko w myslach..usta nie chcialy sie ruszyc...odmowilem szybko pacierz...(tak robilem w dziecinstwie jak sobie cos wyobrazalem w ciemnosciach poniewaz wierzylem ze zle istoty korza sie przed dobrem i modlitwa) jednakrze ten ktos przygladal mi sie dalej z oddali.Postanowilem sprobowac obudzic moja narzeczona ktora przytulalem moim cialem i ja uszczypnac w brzuch,jednakze robila to moja postac astralna nie cialo,probowalem do niej powiedziec zeby mnie szybko obudzila...ale nie udalo mi sie...w koncu powiedzialem pare slow i mnie uslyszala i podjela rozmowe przez co mnie lekko rozbudzila...
Udalo mi sie bardzo gwaltownie obudzic! Siegnelem po picie stojace przy lozku...i opowiedzialem jej wszystko oraz zapytalem o zachowanie mojego ciala.Powiedziala ze spalem w najlepsze,nie drzalem tylo strasznie mocno i gleboko oddychalem,i ze zaczelem do niej mowic "o jezu!"...a gdy mnie zaczela pytac o co chodzi powtarzalem tylko to po czym nagle powiedzialem: Pić!! Wstalem i pierwsze co to zaczelem sie rozgladac do okola szukajac czegos lub kogos po czym sie napilem picia i doszedlem do siebie majac mega ciarki na plecachi jej wszystko opowiedzialem,pozniej czulem wielkie sforsowanie umysu i trzymalem sie za tyl glowy po czym jakos oboje zaniepokojeni zasnelismy i powiedzielismy ze rano poszukamy cos w necia na ten temat...
Wczesniej mialem watpliwosci poniewaz troche mi sie to zlewalo ze snem zawsze i szybko o tym zapominalem,ale pare tygodni przed ta noca nagle sie obudzilem bedac jakies 2 metry nad lozkiem po czym mnie doslownie wessalo do ciala i czulem jak je pokrywam od glowy do stop po czym sie naprawde obudzilem...wtedy sobie zdalem sprawe ze to nie sny...
Prosze o komentarze oraz o porady,dziekuje i pozdrawiam
|