hehe...ja natomiast mam ze 2 nieświadome wyjścia i napisze, że też w żadnym nie pojawił się ten efekt próżni. Z tego powodu twierdze, że były one nieświadome. Fajnie i miło, ale wolałbym kontrolować ten proces na tyle, aby wiedzieć - że, to co robię w danej chwili, doprowadza do tego, a ta rzecz powoduje to....a ostatecznie, wszystko razem - wywoła pożądany stan oobe.
Myślę(i pewnie Wy wszyscy też), że wszystko co robimy przed snem/przed wyjściem, na każdej płaszczyźnie...mentalnej, fizycznej, eterycznej, astralnej...będzie skutkowało tym, czy uda nam się zasnąć, czy uda nam się odzyskać świadomość, jak bardzo sen będzie regenerujący itp.
Każdy z nas coś robi, jeżeli ktoś napisze, że aby wyjść z ciała tak naprawdę nie trzeba robić nic - a już czytałem takie rzeczy, to raczej jest w błędzie. Ja wiem, że my to robimy ciągle, codziennie w sposób nieświadomy, nie robiąc nic....ale właśnie przez to nierobienie nic- nie jesteśmy tego świadomi...tak wiec, żeby być tego świadomym - nie można nic nie robić.
Każdemu się wydaje, że leżąc nic się nie dzieje z jego świadomością, a jednak jego procesy wyjścia składają się z etapów! Kiedy kończy się i zaczyna etap?
CYTAT('lordini')
Leżę na lewym boku i utrzymuję świadomość. Potem przewracam się na plecy i bardziej przysypiam.
I prosze...mamy pewien etap. Ok. utrzymujesz świadomość, na czym...ok nieważne...niech będzie, np. że na cytrynie. Kiedy się kończy etap?Aż ci się znudzi ten etap patrzenia na cytrynę? A potem piszesz, że przewracasz się i przysypiasz. Mhmm, a teraz co się dzieje z tą świadomością, że pozwala twojemu fizycznemu przysnąć? gdzie jest? na czym się skupia? gdzie wędruje, że przysypiasz?
CYTAT('lordini')
Potem udaje mi się zwiększyć natężenie szumów w uszach i wychodzę.
Ok. zakładam teraz, że twoja świadomość przenosi się na....nie wiedzieć czemu pojawiające się szumy...rozumiem, że po prostu one się pojawiają po pewnym czasie,
gdy zaśniesz i a twoja świadomość nie będzie już skoncentrowana na cytrynie, tylko
gdzieś tam na czymś
innym.(czy może się myle?)
Pojawia się kolejnych pare pytań(w miejscach: gdy/gdzieś/innym). Zwiększenie szumów - ok. świadomość na wibracjach, wyrażasz intencje ich zwiększenia...dzieje się.Kolejne pytanie bo widze, że jesteśmy w stanie świadomości w którym intencja bardzo wyraźnie działa wg.naszej woli. Ale co do tych szumów prowadzi? czas? czy raczej "czas w pewnym stanie"? czy może pogłębienie się czegoś w pewnym stanie? ...jeżeli czas...to zawsze po stałej jednostce czasu były by te "szumy"/wibracje...W co wątpie...tak wiec od czegoś to jeszcze zależy?
CYTAT('lordini')
Nie wiem co ty żeś się tak czepił tego 3D.
bo myśle, że jest to jeden z etapów świadomych kroków, prowadzących do celu.
Kurde mam nadzieje, że bedzie się komuś chciało czytać od początku, bo musi wszystko poskładać do kupy, ale wierze w ludzi:)
Wszystko co prowadzi do celu ma jakiś powód, nic nie dzieje się bez przyczyny i nic nie jest spowodowane przypadkiem. Wszystko co robimy, powoduje pewien określony skutek....zarówno w życiu jak i np.w oobe.
Stąd też...jeżeli ktoś pisze, że jego sposób polega na:
1. leże 2. relaksuje się 3.kontroluje wibracje. 4. wychodze - to rodzi to jak wiecie, 150 dalszych pytań.
Ten odmienny stan świadomości składa się z etapów...ale nie... takich jak powyżej....to my je tak nazywamy....każdy etap, to określony ruch naszej świadomości. I tak jak np. opisujemy dzień...czyli np. budze się, biegam, sprzątam, ogladam tv........ide spać...ok to są etapy...ten ostatni rozłóżmy na czynniki pierwsze. Ide spać to nie - kładę się i śpie. To za proste. Kładę się i teraz rozpoczynamy zabawę z naszą świadomością...ta świadomość pozwala nam się relaksować, mieć hipnagogi, wibracje, trówymiarową czerń, LD, OOBE itp. i właśnie o maksymalną analize jej ruchu mi chodzi.
Ok...myślałem, że czerń jest takim zjawiskiem dość powszechnym...może się myliłem
Może inaczej trzeba zapytać? o ruch świadomości i moment, kiedy zauważacie że zaczyna się zmieniać...inaczej mówiąc, zmienia się etap....np. pomiędzy leże-zasypiam/zasypiam-mam wizje/mam wizje/pustka,wibracje, wychodzę czy cokolwiek innego?
Kurde pisząc te posty...jedno pytanie łazi mi po głowie: "stary skoro wiesz co i jak...to zacznij do cholery praktykować? i chyba to będzie najlepsze co mogę zrobić w tej sytuacji:)....
Ale jakby co, to piszcie śmiało: jak wy odczuwacie te procesy i co prowadzi do ich zmiany w waszych technikach...może, a nóż, jedno zdanko/zwrot z waszych doświadczeń...wiele wyjaśni.