|
Zgadzam się z Grayem - bardzo ważne to po prostu dać się ponieść swoim myślom. Prócz zatopienia się w mentalne wizje bardzo ważna - według mnie - w mentalkach jest zdolność obserwacji i utrzymywania przez cały czas świadomości tego, co się dzieje. Jeśli koncentracja jest nie wystarczająco intensywna to faktycznie można mieć po wszystkim poczucie, że gdzieś byliśmy, coś robiliśmy, ale o co chodziło to już ciężko powiedzieć. Z mojego doświadczenia wynika również, że samo wyobrażanie sobie podróży mentalnej - bez poniesienia przez myśli jest tak samo skuteczne. W podróżach mentalnych, według mnie, liczą się przede wszystkim odczucia i znajomość symboliki własnej podświadomości, a nie zmysłowe doznania. Jednak im faza głębsza, a świadomość bardziej wyostrzona, tym i te zmysłowe doznania zaczynają przybierać realne kształty - np. możemy opisać wygląd danego człowieka lub poznać barwę jego głosu.
joł :)
|